http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Boni: Nie podniesiemy podatków, dopóki nie wyjdziemy z kryzysu

PAP, mag
2009-09-10, ostatnia aktualizacja 2009-09-10 07:32

Do końca tej kadencji parlamentu rząd nie przewiduje żadnej ustawowej zmiany w podatkach - ujawnia szef doradców premiera, minister Michał Boni w rozmowie z "Dziennikiem".

Gazeta podkreśla, iż oznacza to, że nie tylko w 2010 r., jak deklarował Donald Tusk, lecz także w 2011 r. nie oddamy fiskusowi więcej niż w tym.

Ze słów ministra Boniego wynika, że utrzymywanie podatków na dotychczasowym poziomie jest wpisane w rządową strategię wychodzenia z kryzysu i wspierania wzrostu gospodarczego. - Nie podnoszenie podatków oznacza, że szybciej będziemy mieć wyższe dochody do budżetu, czyli szybciej zmniejszy się deficyt - mówi "Dziennikowi" szef doradców premiera.

Źródło: "Dz"
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Boni? inwinoveritas 10.09.09, 09:49

    Ponieważ własnie obniżono podatki dla najlepiej zarabiających ( w tym dla parlamentarzystów i ich krewnych), więc nie zostaną podniesione. A jeżeli to nastąpi , to dla wszystkich równo. »

  • Boni: Nie podniesiemy podatków, dopóki nie wyjd... namrevlis 10.09.09, 10:50

    Chciałbym uprzejmie prosić o wyjaśnienie od Pana Boniego w tej sprawie, wświetle przygotowywanej przez Ministerstwo Finansów nowelizacji ustawy o pdof( z dnia 16 czerwca 2009 r.), której »

  • Boni: taki palant jak cała reszta PO-Tuskowego sumer55 11.09.09, 22:32

    gangu!!. Ciekaw jestem czy on to sam wymyślił?»