- Opóźnienia w przekazywaniu pieniędzy organizacjom pożytku publicznego wynikają z trudności biurokratycznych - tłumaczy minister finansów, Jacek Rostowski. Winne mają być po części też same organizacje, które prosiły między innymi o to, by przekazywać nazwiska ofiarodawców, a to, zdaniem ministerstwa wymaga dodatkowych czynności.
Jak
pisała "Gazeta Wyborcza" , na przekazanie 1 proc. zdecydowało się przeszło 7,3 mln osób. OPP mają dostać w ten sposób prawie 400 mln zł.
- Wszystko wskazuje na to, że minister postanowił załatać sobie dziurę budżetową przetrzymując je trochę dłużej, dlatego że one nie spływają. W zeszłym roku, w tym okresie mieliśmy już połowę pieniędzy. W tym roku nie mamy nawet promila - mówi rozgłośni prezes fundacji Jaś i Małgosia Tomasz Michałowicz.
Organizacje pożytku publicznego zbierają na stronie
www.lepszy1procent.pl podpisy pod listem otwartym do ministra finansów.