http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy warto inwestować w surowce i metale?

***
2006-01-04, ostatnia aktualizacja 2006-01-04 00:00

ZOBACZ TAKŻE
Marek Nienałtowski, analityk TMS Brokers:

W Polsce do niedawna oprócz tradycyjnych lokat bankowych najpopularniejsze były inwestycje na rynku walutowym, inwestycje w akcje oraz w obligacje (także poprzez fundusze inwestycyjne). Jednak już od pewnego czasu widać wzmożone zainteresowanie nowymi segmentami, takimi jak np. metale szlachetne. Ceny złota idą w górę, obecnie uncja kruszcu kosztuje na światowych giełdach ok. 500 dol., niektóre prognozy na koniec 2006 r. mówią o nawet 700 dol. za uncję.

Warto inwestować jednak nie tylko w kontrakty terminowe na metale szlachetne, ale także w kontrakty na inne kruszce i surowce. Opłacalne mogą się okazać inwestycje w surowce energetyczne takie jak ropa naftowa czy gaz oraz w surowce bazowe - miedź, aluminium. W 2005 r. cena tony miedzi wzrosła z 3 tys. dol. do 4,5 tys. za tonę. Warto zainteresować się surowcami, zwłaszcza że stopy procentowe są coraz niższe. Dobrą inwestycją może być też kupno akcji spółek giełdowych, których wyniki zależą od cen surowców.

Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH:

Czarnym koniem inwestowania może się stać złoto. Jeszcze w 2001 r. cena kruszcu oscylowała wokół 250 dol za uncję. Obecnie kosztuje ponad 500 dol. Złoto jest coraz częściej formą trzymania aktywów rezerwowych banków centralnych. Wzrost cen kruszcu spowodowany jest także m.in. umożliwieniem sprzedaży detalicznej złota obywatelom Chin, a wcześniej Indii. Może się okazać, że w ciągu dwóch-trzech lat ceny tego kruszcu znowu ulegną podwojeniu, choć najbliższe dwa-cztery miesiące zapewne upłyną pod znakiem korekty ostatnich wzrostów, stwarzając okazję do tańszych zakupów.

Rafał Antczak, ekonomista CASE:

Czarnym koniem inwestycyjnym w roku 2006 mogą się okazać metale kolorowe i szlachetne oraz surowce energetyczne. Gospodarki krajów rozwijających się - takich jak Chiny czy Indie - wciąż zgłaszają duże zapotrzebowanie na surowce i metale, w związku z tym ich ceny będą rosły. W 2006 roku ceny metali szlachetnych mogą wzrosnąć powyżej 10 proc., ceny ropy naftowej powinny przekroczyć 60 dol. za baryłkę. Kontrakty terminowe na metale czy surowce energetyczne mogą więc okazać się dobrą inwestycją.

Piotr Kuczyński, główny analityk WGI Domu Maklerskiego:

Rynek surowcowy bił rekordy w 2005 r. Uważam, że 2006 r. będzie stał pod znakiem korekty tego - zdecydowanie za dużego - wzrostu. Podobna sytuacja jest z akcjami. Uważam, że gospodarka Chin i USA spowolni, a to negatywnie wpłynie na rynek akcji. Na naszym rynku trzeba szukać niedocenionych jeszcze spółek - eksporterów spoza sektora surowcowego.

  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów