Jak podał w poniedziałek UKNF, udział kredytów spłacanych z opóźnieniem w kredytach powiązanych z kartami przekroczył 12 proc. A to oznacza, że kredyty takie wzrosły do 1,8 mld zł, aż o 111,5 proc.
Urząd ujawnił też, że użytkownicy kart kredytowych złożyli w ub.r. ponad 250 skarg. Ale - jak dodał regulator w komunikacie - najczęściej wynikały one "z niewystarczającej wiedzy klientów
Sprawdź ofertę PKO BPbanków na temat kart kredytowych".
UKNF przypomina, że karty mają "limit kredytowy", czyli maksymalną kwotę zadłużenia, na którą właściciel może dokonywać transakcji. Przypomina, że na wysokość limitu mają wpływ opłaty i prowizje związane z kartą oraz odsetki od transakcji.
Podkreśla też, że użytkownik
karty kredytowej musi się liczyć z opłatami m.in.: za wydanie karty (także dodatkowej), za jej wznowienie, za transakcje gotówkowe, ubezpieczenie, zmianę limitu karty, przekroczenie limitu, obsługę nieterminowej spłaty, wydanie zaświadczenia o stanie zadłużenia, za zastrzeżenie karty czy przewalutowanie transakcji.
- Przyznany na danej
karcie kredytowej limit kredytowy ma wpływ na ocenę
zdolności kredytowej w przypadku zaciągania innych zobowiązań bankowych, nawet jeżeli z danej karty faktycznie się nie korzysta - zwraca uwagę UKNF.
Ostrzega, że korzystanie z karty kredytowej za granicą może oznaczać nawet podwójne przewalutowanie, np. zamianę miejscowej waluty na euro, a następnie na
złote. Od każdej operacji bank pobiera prowizje.