"Dz": Karty kredytowe są w niełasce

mapi
2009-04-08, ostatnia aktualizacja 2009-04-08 10:51

Kryzys gospodarczy sprawił, że Polacy mniej chętnie niż do niedawna płacą za zakupy kartami kredytowymi i dużo ostrożniej korzystają z przyznanych im limitów - pisze "Dziennik".

"Dziennik" pisze, że w styczniu dług właścicieli kart kredytowych zwiększył się o mniej niż 80 mln zł, a w lutym o blisko 90 mln zł. Oznacza to, że po przedświątecznej rozrzutności Polaków nie ma śladu, a wyniki są najsłabsze od trze lat.

- Polacy nie pozostają obojętni na wieści o kryzysie. Nawet jeśli jeszcze ich brzpośrednio nie dotyka, ograniczają zakupy - tłumaczy Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.

Ale nie jest to jedyny powód. - Banki ostrożniej proponują zwiększanie limitu zadłużenia na kartach kredytowych - mówi Grzegorz Jurczyk, wiceprezes i dyrektor pionu sprzedaży GE Money Banku. - Wszelkie akcje promocyjne wiążące się z bardziej liberalnym podejściem do klienta nie są już w bankach dobrxze widziane - potwierdza Marek Jaszczołt, ekspert z biura kart płatniczych Skorzystaj z naszej oferty! Kredyt Banku. Jak dodaje, w tym roku można oczekiwać dalszej stagnacji w przyroście zadłużenia na kartach kredytowych. Jak pokazują badania, wzrost zadłużenia na kartach w ostatnich miesiąca to zasługa głównie osób o najwyższych dochodach z wyższym wykształceniem.



  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • "Dz": Karty kredytowe są w niełasce adwach 08.04.09, 14:14

    Media (w tym również GW) narobiły hałasu o rzekomym kryzysie, nastraszyli iludzie na wszelki wypadek się wstrzymują z zakupami....»

  • "Wszelkie akcje promocyjne wiążące się z bardziej 1stanczyk 08.04.09, 17:45

    "Wszelkie akcje promocyjne wiążące się z bardziej liberalnym podejściem doklienta nie są już w bankach dobrze widziane"To zdanie jest swiadectwem kryteriow jakimi kieruja sie nie tylko nasi »

  • "Dz": Karty kredytowe są w niełasce sorl2 11.04.09, 18:04

    Może świadczy to o jakimś kryzysie w płynności finansowej Polaków? Towar teoretycznie jest, ale nie ma czym zapłacić żeby odebrać go do użytkowania wtedy gdy jest potrzeby. Podobnie z »