"Puls Biznesu" podkreśla, że w ostatnich latach długi za
mieszkania były spłacane przez Polaków wzorcowo. Wiele wskazuje na to, że to się niestety zmieni - pisze gazeta i wskazuje na dane Biura Informacji Kredytowej. Wynika z nich, że na koniec lutego odsetek opóźnionych
Skorzystaj z naszej oferty!kredytów wyniósł 0,49 proc., co w ogólnej liczbie 1,2 mln zaciągniętych zobowiązań nie jest dużą liczbą, niepokoi jednak dynamika, z jaką pogarsza się jakość portfela. Jeszcze w październiku odsetek kredytów nieregularnych był dwukrotnie mniejszy i wynosił 0,24 proc.
Największe pogorszenie jakości portfela nastąpiło w przypadku kredytów zaciąganych we frakach - od października liczba niespłacanych na czas kredytów w tej walucie zwiększyła się z 0,14 do 0,44 proc., podczas gdy w tym samym czasie poziom opóźnianych spłat kredytów w złotówkach zwiększył się nieznacznie z 0,42 do 0,56 proc.
Andrzej Topiński, główny ekonomista BIK przyznaje, że jest grupa osób, które nie radzą sobie z terminowym płaceniem rat. Dodaje, że trzeba bardzo uważnie obserwować zachowanie kredytobiorców. Topiński uważa, że odsetek niespłacanych kredytów będzie się zwiększał, jednak nie więcej niż o 1,5 proc., czyli do poziomu 2-2,5 proc.
- Wiele zależy od stóp procentowych w Polsce, których wysokość ma bardzo duże znaczenie dla kredytów złotowych. Jeśli będą spadać, wówczas raty będą niższe i lepsza będzie spłacalność - mówi Topiński.
Budowlańcy - w końcu zeszli na ziemię