Bankowe pożyczki spłaca obecnie co czwarty Polak. Wielu z nas obawia się, że nie podoła ze spłatą, dlatego nie chce zadłużać się dalej. Potwierdzają to dane GUS za luty, które wskazują, że ocena rynku pracy pogorszyła nastroje konsumenckie.
Jeśli nawet kredyt zaciągnie co 17. Polak, to według obliczeń gazety, będzie to ok. 1,8 mln osób. Ponad połowa z tej grupy myśli o pożyczce gotówkowej, która najczęściej jest wykorzystywana przy drobnych zakupach.
Mimo obaw o pracę oraz pogarszającej się sytuacji w branży budowlanej 350 tys. osób nie wyklucza sfinansowania kredytem budowy lub kupna domu.
Bankowcy spodziewają się, że spadnie sprzedaż
Skorzystaj z naszej oferty!kredytów hipotecznych, za to o 20 proc. w stosunku do ubiegłego roku zwiększy się zainteresowanie kredytami konsumpcyjnymi.
Związek Banków Polskich szacuje, że spadnie liczba udzielanych kredytów hipotecznych z 57,1 mld zł w ubiegłym roku do 50 mld zł w 2009. Z innych kredytami będzie podobnie. - W tym roku spodziewam się wzrostu kredytów gotówkowych o 10 - 12 proc. - powiedział "Rz" Ireneusz Kanser, prezes Family Finance, nowego pośrednika kredytowego.
Osłabienie akcji kredytowej wpłynie na konsumpcję. Wpłynie na to gorsza sytuacja na rynku pracy, niższy wzrost płac i wzrost kursu franka szwajcarskiego.
Obecnie średnie zadłużenie na głowę przeciętnego Polaka wynosi 10 tys. zł. Z danych Infodługu wynika, że 1,3 mln klientów zalega ze spłatą powyżej 60 dni. Większość pożyczek jest teraz spłacana terminowo.