Do 20 tys. zł i na maksymalnie osiem lat - tyle proponuje Inteligo, wirtualny bank należący do PKO BP. Wniosek o pożyczkę można wypełnić online. Bank zapewnia, że wstępną decyzję kredytową można otrzymać od razu.
Wprowadzenie do oferty kredytu na dowolny cel nie jest dzisiaj czymś niezwykłym. Każdy bank obsługujący klientów indywidualnych ma taki produkt. Pożyczka gotówkowa to dzisiaj standard. Poszerzenie oferty przez Inteligo warto jednak odnotować, bo do tej pory (wirtualna platforma banku PKO BP działa od 2001 r.) klienci musieli zadowolić się debetem albo limitem kredytowym w koncie.
Warunki cenowe kredytu - jak na bank wirtualny - jednak nie zachwycają. Bank wirtualny z natury powinien być tańszy, bo nie ponosi kosztów związanych z utrzymywaniem placówek czy zatrudnieniem wielu pracowników. Z takimi kosztami musi zmierzyć się każdy bank tradycyjny.
Ile zapłacimy za pożyczkę w Inteligo? Całkiem sporo. Na początek prowizja. Bank pobiera maksymalną stawkę, na jaką pozwala tzw. ustawa antylichwiarska - 5 proc, natomiast 4 proc. zapłacą klienci, którzy otrzymali ofertę kredytową w ramach akcji sprzedażowych oraz akcji sprzedaży wiązanej, czyli mówiąc prościej - skorzystali z innego produktu banku.
Oprocentowanie też jest wysokie. Bank ma stawki dla stałych i nowych klientów. Wysokość odsetek uzależnia też od wykupienia ubezpieczenia od zdarzeń losowych. Jeżeli klient wykupi ubezpieczenie, to zapłaci 15,99 proc. odsetek, pod warunkiem że zaliczony będzie do grupy stałych klientów. O tym decyduje m.in. posiadanie rachunku osobistego w PKO BP od co najmniej sześciu miesięcy albo pozytywna historia kredytowa z tego banku. Jeżeli nie spełniamy tego wymogu, a bierzemy pożyczkę z polisą ubezpieczeniową, jej oprocentowanie wynosi 18,99 proc. Klienci, którzy nie chcą płacić za dodatkowe ubezpieczenia, zapłacą odpowiednio: 17,99 proc. (stali) i 19,99 proc. (nowi).
Źródło: Finanse Wyborcza.biz