Piramida finansowa na ławie oskarżonych

Marek Mamoń
2010-03-18, ostatnia aktualizacja 2010-03-19 10:01

56 uczestników zorganizowanej w Częstochowie piramidy finansowej straciło ponad 16 mln zł. Przed częstochowskim sądem rozpoczął się właśnie proces sześciu osób.

Sąd
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Sąd
Robert. M. był członkiem polskiego zarządu międzynarodowej firmy OVB zajmującej się pośrednictwem finansowym i sprzedażą ubezpieczeń. Po jakimś czasie odchodzi z firmy i zostaje prokurentem swojej żony w spółce Ogólnopolskie Doradztwo Finansowe. Wiceprezesem zostaje Emilia S. Zaufanym klientom z grubym portfelem firma oferuje wysokooprocentowane lokaty: od 6 do 40 proc. Ludzie wpłacają jednorazowo od 6 tys. do ponad miliona zł. Rekordzista oddał w ręce Roberta M. swoje całoroczne kontrakty zawodnika (m. in. w dwóch transzach 5 mln franków szwajcarskich). Pierwsi uczestnicy piramidy faktycznie pomnażają swe pieniądze i kuszą innych: biznesmenów, prawników, lekarzy...

Jesienią 2006 roku M. znika. Kiedy do prokuratury trafia doniesienie o oszustwie, ta w grudniu 2006 wszczyna śledztwo. 5 lutego 2007 policja z angielskiego Lincolin informuje polskie władze o samobójstwie Roberta M. Śledztwo w jego sprawie zostaje zamknięte.

Ostatecznie na lawie oskarżonych pod zarzutem oszustw, wyłudzania kredytów z banków i prania brudnych pieniędzy zasiadły Iwona M. - wdowa po Robercie i Emilia S. Kolejne cztery oskarżone osoby odpowiadają za pomocnictwo w oszustwach.

Śledczym nie udało się ustalić, co stało się z ponad 16 mln zł wyłudzonymi od 56 osób. Wiadomo tylko, że część pieniędzy trafiła do banków jako spłaty kredytów za zakupy nieruchomości i samochodów.

Obie kobiety przyznają się do niektórych zarzutów - głównie do fałszowania dokumentów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów