http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Generacja Y w banku. Ufają internetowym, ale chodzą do oddziałów

Nina
2010-03-09, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 12:17

Generacja Y to ludzie, którzy mają teraz od 15 do 25 lat. Chociaż dopiero wkraczają w dorosłe życie, są grupą, która w przyszłości będzie dyktować firmom warunki. Jacy oni są? Na to pytanie odpowiadają eksperci z firmy doradczej Deloitte

Dobrze czują się w bankach internetowych - 13 proc. z nich wybiera mBank, 3 proc. Skorzystaj z naszej oferty!Inteligo (dla porównania, w innych grupach wiekowych mBank wybiera 3 proc. klientów, a Inteligo - 1 proc.). Nie boją się nowości - Alior Bank, który wystartował półtora roku temu, cieszy się wśród Y większą popularnością niż wśród innych klientów. Niechętnie wybierają za to banki spółdzielcze - w nich Skorzystaj z naszej oferty!konta ma tylko 3 proc. Y, podczas gdy wśród starszych klientów ten odsetek sięga 15 proc.

Ale i tak najważniejszym punktem kontaktu z bankiem jest dla nich oddział - wolą wpaść do banku, niż dzwonić na infolinię czy korzystać z internetu. W ostatnim czasie w placówce było 58 proc. Y (i 75 proc. starszych klientów). Młodzi są też bardziej świadomymi klientami, gotowymi walczyć o swoje prawa. - Zdecydowanie więcej osób odwiedza oddział po to, żeby złożyć reklamację. Mniej przychodzi po informacje na temat na temat produktów - wskazują eksperci Deloitte i tłumaczą, że młodzi klienci sami potrafią znaleźć interesujące ich informacje na stronach internetowych.

Zdaniem Deloitte pokolenie Y jest mniej przywiązane do osobistego kontaktu z pracownikami banku. Młodzi, jeśli są zadowoleni, chętniej polecają swój bank znajomym.

  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    50 głosów