Raje podatkowe pozostające pod kontrolą Wielkiej Brytanii wołają o pomoc

ami
2009-09-16, ostatnia aktualizacja 2009-09-16 13:34

Rząd Wielkiej Brytanii powinien się przygotować finansowo na bankructwo państw pozostających pod jej kontrolą. Niewypłacalność dużego raju podatkowego mogłaby wyspiarzy kosztować dziesiątki, a nawet setki milionów funtów - pisze "Guardian" .

Wyborcza.biz
Wyborcza.biz
Pod koniec sierpnia okazało się, że Kajmany na przykład nie są w stanie płacić swoim urzędnikom państwowym. Brytyjski rząd odmówił jednak pomocy, sugerując, że może przyszedł czas wprowadzić podatki.

Wśród terytoriów zależnych Wielkiej Brytanii są też Jersey, Guernsey, Isle of Man, Bermudy, Gibraltar, Brytyjskie Wyspy Dziewicze.

Na Wyspach panuje raczej niechęć wobec bezpośredniej pomocy finansowej, gdyż dzięki rajom podatkowym do kiesy państwowej nie wpływa 25 mld funtów rocznie należnych podatków.

Światowa recesja fatalnie odbiła się na gospodarkach rajów podatkowych. Wyspa Jersey przewiduje deficyt budżetowy w wysokości 100 mln funtów. Isle of Man boryka się z trudnościami związanymi z upadkiem islandzkiego banku Kaupthing, w którego oddziałach na wyspie spoczywały setki milionów funtów. Guernsey z kolei stoi przed perspektywą podobnych kłopotów w wyniku upadku Landsbanki.

  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy