BP, Orange, Real, Allegro, BZ WBK - z nimi zbierzesz punkty Pay-Back

Maciej Samcik
2009-09-15, ostatnia aktualizacja 2009-09-15 22:28

We wtorek poznaliśmy szczegóły nowego programu lojalnościowego - PayBack. Jego twórcy chcą, żeby zamiast wielu kart, na których zbieramy punkty za zakupy, w naszych portfelach znalazła się jedna, wspólna. Do programu przystąpiło już kilka znanych marek, np. BZ WBK, Real, czy Allegro

Wyborcza.biz
Wyborcza.biz
Prawie każdy z nas ma w portfelu przynajmniej jedną kartę lojalnościową, na której zbiera punkty w zamian za zakupy robione w danej sieci handlowej. Swoje karty lojalnościowe mają stacje benzynowe (np. w BP zbieramy punkty PartnerClub, a np. w Statoil i sieci restauracji Pizza-Hut - punkty PremiumClub). Swoje karty mają sieci sklepów spożywczych (np. Tesco, czy Carrefour), sprzedawcy odzieży (Vistula, Reserved) itp. W każdym programie lojalnościowym zasada jest podobna: zebrane punkty wymienia się na nagrody lub rabaty.

Dziś na rynek wchodzi nowy gracz w programach lojalnościowych - firma Loyalty Partners. Jej program Pay-Back ma zapoczątkować prawdziwą rewolucję na rynku. Jedna karta ma zastąpić wiele dotychczasowych programów lojalnościowych. Sylwia Pyśkiewicz, przedstawicielka Loyalty Partners w Polsce, powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej, że już na starcie Pay-Back "wchłonie" pięć innych programów lojalnościowych.

Pierwszymi partnerami Pay-Back będą m.in. serwis aukcyjny Allegro, bank BZ WBK, sieć telefonii komórkowej Orange, Telekomunikacja Polska, sieć sklepów Mix Electronics, salony prasowe Kolporter, grupa hotelowa Orbis oraz sieć hipermarketów Real. Robiąc zakupy, rozmawiając przez telefon, korzystając z usług bankowych i kupując rzeczy przez internet będzie można zbierać punkty, nabijając je na wspólną kartę Pay-Back.

Czy Pay-Back zrobi w Polsce furorę? Za wcześnie by to prorokować, ale twórcy polskiej mutacji programu zadbali o to, by start był mocny. - Już na początku mamy podpisane umowy z partnerami, które gwarantują, że posiadacze kart będą mogli zbierać punkty w 4000 punktach handlowych w całej Polsce - chwali się Pyśkiewicz. Jej zdaniem zaletą programu będzie to, że w ramach jednego konta punkty będzie mogło zbierać kilka osób. Dzięki temu konto z punktami będzie puchło relatywnie szybko.

- Wystarczy zebrać 500 punktów, aby wymienić je przez internet lub w punktach sprzedaży na atrakcyjne nagrody. Od sprzętu multimedialnego, poprzez udział w koncertach po kosmetyki lub odzież. Punkty można także wymieniać na vouchery, które można wykorzystać w sklepach partnerskich. Można też przekazać punkty na cele charytatywne - wyjaśnia Pyśkiewicz Poza tym dla posiadaczy kart Pay-Back będą organizowane promocje. Uczestnik programu za dokonane zakupy może uzyskać rabat w wysokości do 2,5 proc., a w trakcie promocji rabat może sięgać 10 proc.

Komentarz na blogu Macieja Samcika: Pay-Back: pomysł wbrew idei karty lojalnościowej?

Program Pay-Back rusza od środy. Klika tygodni po starcie programu niektórzy partnerzy uruchomią specjalne terminale w swoich punktach sprzedaży, w których uczestnicy będą mogli sprawdzić stan konta. Poza tym Loyalty Partners co jakiś czas będzie wysyłała klientom listy z informacją o liczbie zgromadzonych punktów.

Pyśkiewicz liczy, że w bardzo szybkim czasie uda się przyciągnąć do programu Pay-Back co najmniej pięć milionów osób. Kartę do zbierania punktów będzie można dostać za darmo w punktach handlowych albo poprzez stronę internetową programu. W zależności od tego w której sieci dostaniemy kartę, będzie miała inny wizerunek - karta wydana przez stację BP będzie wyglądała trochę inaczej, niż taka ze sklepu Real.

W Niemczech kartę Pay-back, na której konsumenci zbierają punkty za transakcje w partnerskich sieciach handlowo-usługowych, posiada już ponad 60 proc. gospodarstw domowych. Do niemieckiego programu należy 175 różnych sieci handlowych.

Główną niewiadomą jest to ilu Polaków jest chętnych, by gromadzić punkty. Według badań opinii publicznej przeprowadzonych przez mało znaną firmę CEM na zlecenie Loyalty Partners gromadzeniem punktów i ich wymienianiem na nagrody jest zainteresowanych 81 proc. respondentów. Wiele jednak zależy od przelicznika punktów - jeśli wysokiemu tempu ich gromadzenia będą towarzyszyły zbyt wysokie progi potrzebne do uzyskania nagrody, program nie podbije serc Polaków. Według badania CEM aż 65 proc. Polaków uważa, że główną wadą programów lojalnościowych są zbyt mało zauważalne korzyści.

  • 49 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów