Niemiecko-skandynawski bank DnB Nord, mający w Polsce ponad 300 placówek i obsługujący kilkaset tysięcy klientów, z początkiem lipca zwiększył abonamenty za korzystanie z kont biznesowych oraz dostępu do platformy internetowej. Dotyczy to klientów, którzy do tej pory korzystali z tzw. systemu Bankmaster. A więc tych, którzy wcześniej należeli do banku BISE, wchłoniętego w zeszłym roku przez DnB Nord.
Opłata za prowadzenie rachunku bieżącego wzrosła z 30 do 50 zł, ale to jeszcze nic w porównaniu z podwyżką ceny dostępu do
Skorzystaj z naszej oferty!konta przez internet, który podrożał z 3 zł do 100 zł miesięcznie. Na pocieszenie bank proponuje klientom okres przejściowy: do września za dostęp do serwisu internetowego mają płacić 10 zł miesięcznie, a do grudnia - po 50 zł.
Niektórzy klienci skarżą się, że bank nie wysłał do nich żadnych informacji, a jedynie wywiesił stosowny komunikat w oddziałach. W banku dowiedzieliśmy się, że wraz ze zmianą opłat klienci zostaną "przepięci" do nowocześniejszego systemu informatycznego iNord, dzięki któremu będą mieli więcej możliwości monitorowania konta i zlecania wszystkich operacji online (stary system tego nie umożliwiał).
Rzecznik banku Łukasz Piasta w rozmowie z "Gazetą" obiecuje też, że klienci nie muszą płacić tak dużo za prowadzenie konta i dostęp do internetu w nowym systemie
- Do każdego klienta zadzwoni nasz doradca i opowie mu o zmianach oraz o możliwości wykupienia jednego z naszych pakietów - uspokaja Piasta. - Dlaczego nie zrobili tego wcześniej? Mamy trzy tygodnie lipca, a ja w dalszym ciągu żyję w przekonaniu, że będę musiał płacić po 100 zł miesięcznie za dostęp do konta przez internet - denerwuje się pan Krzysztof, klient konta firmowego w DnB Nord.
Więcej o podwyżkach w DnB Nord na blogu Macieja Samcika