Sąd nie pomoże klientom mBanku i Multibanku?

Maciej Samcik
2009-07-21, ostatnia aktualizacja 2009-07-21 09:31

Dzisiejsza rozprawa przeciwko BRE Bankowi w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów przełożona. Jednak nawet zwycięstwo w tej batalii może nic nie dać zbuntowanym klientom mBanku i Multibanku - odkryła "Gazeta".

mBank
fot. AG
mBank
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) na dzisiejszej rozprawie miał rozstrzygnąć, czy mBank i Multibank miały prawo uzależniać oprocentowanie kredytów od decyzji zarządu BRE Banku (do tej grupy należą mBank i Multibank). Chodzi o sprawę, którą bankom BRE założył w sądzie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urzędnicy UOKiK podejrzewają, że klauzule narzucane w przeszłości przez mBank i Multibank mogą być krzywdzące dla klientów. Dziś ani mBank, ani Multibank takich zapisów w umowach nie stosują, jednak UOKiK i tak domaga się ich uznania za niedozwolone.

Jak dowiedzieliśmy się w UOKiK (a informację tę potwierdza też BRE Bank), dzisiejsza rozprawa przed SOKiK została odwołana. Nie znamy przyczyn tej decyzji, nie wiemy też na kiedy sąd wyznaczył kolejny termin. Tymczasem na wyrok czeka ok. 20 tys. klientów mBanku i Multibanku, którzy kilka lat temu wzięli w nim Skorzystaj z naszej oferty!kredyty hipoteczne, dziś nazywane tzw. "kredytami starego portfela".

Klienci uważają, że banki, wykorzystując korzystne dla nich zapisy o sposobie ustalania oprocentowania, skwapliwie podnosiły odsetki wtedy, kiedy robili to konkurenci i zwlekały z obniżkami, kiedy na rynku stopy spadały. Część posiadaczy kredytów "starego portfela" na początku tego roku straciła cierpliwość. Powstała internetowa akcja mStop, a później forum nabiciwbrebank. Pojawiły się też wykupione przez "nabitych" billboardy. Chodzi im o to, żeby wywrzeć na szefów BRE Banku presję i skłonić ich do zmiany zasad naliczania oprocentowania.

Tymczasem, jak wynika z naszych informacji, nawet ewentualne zwycięstwo UOKiK przed sądem może nie pomóc klientom "starego portfela". Okazuje się bowiem, że sąd ochrony konkurencji, owszem, będzie się zajmował klauzulą o ustalaniu oprocentowania przez zarząd BRE, ale zawartą jedynie w umowach kredytów odnawialnych w złotych! To oznacza, że sprawa przed SOKiK w ogóle nie obejmuje umów hipotecznych "starego portfela"! A sąd nie będzie ani przez chwilę badał umów kredytów we frankach szwajcarskich.

Co to oznacza dla zbuntowanych klientów mBanku i Multibanku? Konieczność dążenia do kompromisu z bankami BRE bez pomocy UOKiK-u. Pierwsze kroki w kierunku ugody zostały już zrobione. Pod koniec zeszłego tygodnia inicjatorzy akcji przeciwko BRE wysłali do banku pismo z deklaracją gotowości do negocjacji. Bank również wyraził zainteresowanie rozmowami, co może oznaczać, że wkrótce zwaśnione strony ponownie usiądą do rozmów.

Czy banki BRE rzeczywiści chcą się dogadać?

Czytaj na blogu Macieja Samcika

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 51 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów