To reakcja na komunikat PKO BP o zamiarze wypłaty dywidendy w wysokości prawie całego zeszłorocznego zysku.
Według UKNF, "posiadanie silnej bazy kapitałowej staje się w obecnej sytuacji podstawą do rozwoju akcji kredytowej", a zatrzymanie zysków i rezygnacja z wypłaty dywidendy przez banki wpisuje się w wysiłek na rzecz łagodzenia skutków kryzysu.
Zdaniem urzędu, taka operacja, w odróżnieniu od innych form zasilania banku w kapitał, jest najprostszą, najmniej kosztowną, dającą pewność i natychmiastowy efekt metodą wzmocnienia kapitałów.
"W warunkach podwyższonego ryzyka działalności żaden bank nie może sobie pozwolić na osłabianie siły kapitałowej. Nawet czasowe zmniejszenie funduszy własnych instytucji, która ma znaczący udział w rynku, ogranicza jej zdolność od udzielania kredytów i w istotny sposób wpływa na akcję kredytową w całym sektorze. Dodatkowo, wypłata dywidendy o dużej wartości powoduje wypływ znacznych środków z sektora finansowego, obniżając jego płynność" - czytamy w komunikacie.
UKNF dodał, że nadzór ma możliwość ingerencji tylko w razie przekroczenia przez bank norm ostrożnościowych wyznaczonych prawem. W innych wypadkach nadzór wydaje zalecenia i rekomendacje. Banki o zbyt niskich kapitałach w stosunku do skali i charakteru ich działalności będą przedmiotem szczególnego zainteresowania nadzoru.
W poniedziałek PKO BP poinformował o planach wypłaty z zysku netto za 2008 rok 2,88 zł dywidendy na akcję, co oznacza, że do akcjonariuszy trafiłby prawie cały zeszłoroczny zysk netto banku. Wcześniej zarząd rekomendował, by bank nie wypłacał dywidendy za 2008 rok.
Jednocześnie w projektach uchwał na walne zgromadzenie, zwołane na 30 czerwca, zarząd PKO BP zaproponował emisję do 650 mln akcji serii D. Prezes banku prezes Jerzy Pruski powiedział, że przedmiotem analiz jest kwota do 5 mld zł.
Prezes NBP Sławomir Skrzypek liczy, że decyzja o przeznaczeniu prawie całości zysku netto za 2008 rok na dywidendę zostanie zmieniona.
"Nie do końca rozumiem tę decyzję. Z jednej strony właściciel widzi potrzebę dokapitalizowania i dokonuje emisji, z drugiej - zabiera dywidendę, którą tylko w połowie może skierować do Skarbu Państwa, a resztą będzie się dzielił z innymi akcjonariuszami" - powiedział Skrzypek dziennikarzom.
"Większość banków posłuchała mojego apelu, wzięła pod uwagę perswazję KNF i zyski zostawiła w bankach. Niestety Skarb Państwa nie zamierza dać dobrego przykładu. Mam nadzieję, że ta decyzja zostanie zmieniona" - dodał.
Szmid: wypłata dywidendy uzależniona od powodzenia emisji akcji
- Resort skarbu zdecyduje o wypłacie dywidendy z zysku PKO BP, jeżeli zostanie z powodzeniem przeprowadzona emisja nowych akcji banku - poinformowała PAP wiceminister skarbu Joanna Schmid.
Prezes PKO BP Jerzy Pruski poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej, że zarząd banku planuje emisję nowych akcji z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy o wartości do 5 mld zł.
W projektach uchwał na walne zgromadzenie, zwołane na 30 czerwca, zarząd PKO BP zaproponował emisję do 650 mln akcji serii D.
"Najpierw chcielibyśmy przeprowadzić podwyższenie kapitału. Później decydować o wypłacie dywidendy dla akcjonariuszy. Jeżeli nowa emisja zakończy się powodzeniem, wtedy będzie można wypłacić dywidendę" - podkreśliła w rozmowie z PAP wiceszefowa resortu skarbu.
"Kwestia parametrów transakcji jest otwarta, uzależniona przede wszystkim od warunków rynkowych. Ministerstwo Skarbu Państwa oczekuje również na opinię rady nadzorczej PKO BP w sprawie wypłaty dywidendy za 2008 rok" - dodała.
PKO BP poinformował o planach wypłaty z zysku netto za 2008 rok 2,88 zł dywidendy na akcję, co oznacza, że do akcjonariuszy trafiłby prawie cały zeszłoroczny zysk netto banku. Wcześniej zarząd rekomendował, by bank nie wypłacał dywidendy za 2008 rok.