Pierwsi chętni do upadłości

Anna Gmiterek-Zabłocka
2009-04-15, ostatnia aktualizacja 2009-04-15 16:06

Są pierwsze wnioski o upadłość konsumencką. Wpływają do sądów rejonowych, do wydziałów upadłościowych. W skali kraju może ich być nawet kilkaset. Ale ani Ministerstwo Gospodarki, ani Ministerstwo Sprawiedliwości nie prowadzą dokładnych statystyk w tym zakresie

Dwa tygodnie temu weszły w życie przepisy umożliwiające zwykłemu Kowalskiemu zostanie bankrutem. Pan Zdzisław z Lublina o takiej możliwości dowiedział się z telewizji. Poszedł do sądu i złożył wniosek. Jest rencistą i nabrał zbyt wiele Skorzystaj z naszej oferty!kredytów, m.in. telewizory na raty. Dziś nie jest w stanie tych rat spłacać. Ma około 20 tysięcy złotych długów.

Wniosek pana Zdzisława jako pierwszy trafił do Sądu Rejonowego w Lublinie - Pierwszy i na razie jedyny. Wezwaliśmy wnioskodawcę do usunięcia braków formalnych we wniosku - mówi sędzia Grzegorz Kister, przewodniczący XVIII Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych.

Rencista z Lublina chce, by sąd umorzył mu długi. Ale upadłość konsumencka to proces długi, skomplikowany i wiąże się z określonymi konsekwencjami. - W pierwszym etapie jest postępowanie likwidacyjne i konsument musi się liczyć z tym, że jego majątek zostanie zlicytowany, a pieniądze z licytacji pójdą na spłatę długów - wyjaśnia Grażyna Abramowicz z Biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Lublinie.

Jeśli ktoś ma mieszkanie, to może je stracić. Podobnie z samochodem czy innymi rzeczami. Bo upadłość oznacza spieniężenie majątku osoby zadłużonej, by było z czego spłacić raty wziętych kredytów. - Nigdy nie ma tak, że ktoś złoży wniosek o upadłość konsumencką, my mu umorzymy zobowiązania i on wychodzi jakby czysty po takim postępowaniu - podkreśla sędzia Grzegorz Kister.

Do Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Lublinie dzwonią ludzie zainteresowani ogłoszeniem upadłości konsumenckiej. - Często bierzemy Skorzystaj z naszej oferty!kredyty i nie czytamy umów. A potem okazuje się, że raty są wyższe niż myśleliśmy - przyznaje Grażyna Abramowicz. Popadamy w długi, bierzemy kolejne kredyty na spłatę poprzednich i kółko się zamyka.

Czy rencista z Lublina zostanie bankrutem? O tym zdecyduje sąd. Mężczyzna musi udowodnić, że stał się niewypłacalny na skutek wyjątkowych i niezależnych od siebie okoliczności (np. choroby).

Pierwsze wnioski o upadłość konsumencką wpłynęły nie tylko do sądu w Lublinie, ale też do sądów w Krakowie czy Warszawie. Ile ich jest w skali kraju? - Nie prowadzimy takich statystyk - słyszymy w Ministerstwie Gospodarki. Takich danych, jak informuje Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, nie ma też w UOKiK-u. Ministerstwo Sprawiedliwości ma statystyki dotyczące upadłości, ale nie konsumenckiej.

Źródło: Tokfm.pl
  • 28 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Re: Pierwsi chętni do upadłości raveness1 15.04.09, 18:53

    Nie litujcie sie nad tymi wszystkimi naciagaczmi. Kredyty biora przede wszystkim ludzie chciwi lub glupi, a dopiero na koncu biedni.Narod nie ma ani moralnego ani prawnego obowiazku splacac »

  • Pierwsi chętni do upadłości simonh 16.04.09, 00:51

    To jakies nieporozumienie. Z tego co czytalem to upadlosc mozna oglosic tylko w wyjatkowej sytuacji i to niezawinionej przez daną osobę, np. wskutek choroby, wypadku itp., ale nie dlatego ze»

  • Pierwsi chętni do upadłości ichmordy 16.04.09, 02:11

    Kiedy Tusk ogłosi upadłość POlski i wszystkim zlikwiduje długi swoimi cudami ? Już prawie 2 lata czekamy czyli tyle ile rzadzili poprzednicy. W sumie jest gorzej ale pewnie zwali wine na »