Według dziennika "Polska" siedem symptomów, które to potwierdzają:
1.Wzrosty indeksów, ponieważ sytuacja na giełdzie zwykle wyprzedza o kilka kwartałów to, co będzie działo się w realnej gospodarce. W ostatnich tygodniach na giełdach całego świata rosną ceny akcji, w tym także na warszawskim.
2.Wzrost aktywów
Skorzystaj z naszej oferty!TFI, który w marcu wyniósł 3,3 proc. w porównaniu do lutego i był pierwszym wzrostem od 15 miesięcy.
3.Ożywienie na rynku walutowym, przejawiające się tym, że polski
złoty w końcu zaczął zyskiwać do innych walut.
4.Produkcja przemysłowa w Polsce spada wolniej - według prognoz analityków w marcu spadła o 6,1 proc. rok do roku, gdy jeszcze w lutym spadek ten wyniósł 12,4 proc.
5. Rośnie produkcja samochodów - w marcu z polskich fabryk wyjechało 79,4 tys. aut osobowych, czyli o 27 proc. więcej niż w lutym.
6.Ożywienie na rynku
nieruchomości - w marcu w porównaniu z lutym o 20 proc. wzrosła liczba transakcji na naszym rynku nieruchomości. Podobne ożywienie ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, od których kryzys się zaczął. Natomiast w Wielkiej Brytanii w marcu pierwszy raz od kilku miesięcy wzrosły ceny nieruchomości - o 0,9 proc. w porównaniu do lutego.
7.Rośnie sprzedaż dużego sprzętu AGD - sprzedaż pralek, lodówek i zmywarek w styczniu i w lutym zwiększyła się o 2 proc. w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku.
Według "Polski" są to powody, dla którch wielu inwestorów zadaje sobie pytanie, czy to już koniec kryzysu