"GP": W PKO BP nie będzie ułatwień przy kredytach

ask
2008-12-24, ostatnia aktualizacja 2008-12-24 12:46

PKO BP jest gotów skorzystać z państwowych pieniędzy, by ożywić spadającą akcję kredytową - dowiedziała się "Gazeta Prawna". Nie zamierza jednak zmieniać warunków przyznawania kredytów, a o tym, kto dostanie pieniądze, nadal będzie decydował rachunek ekonomiczny.

Kolejka przed placówką PKO BP
fot. AG
Kolejka przed placówką PKO BP
Rząd chce, by PKO BP zwiększyło portfel kredytowy dla firm, dzięki czemu polscy przedsiębiorcy mieliby łatwiejszy dostęp do Skorzystaj z naszej oferty!kredytów, mocno ograniczony ostatnimi czasy przez banki komercyjne. Według deklaracji ministra skarbu Aleksandra Grada (resort skarbu kontroluje ponad 51 proc. akcji banku), PKO BP może liczyć na dokapitalizowanie w wysokości kilku miliardów złotych w postaci płynnych aktywów, dzięki czemu więcej środków mógłby przeznaczyć na pożyczki dla klientów.

Według informacji "Gazety Prawnej" prezes PKO BP Jerzy Pruski nie chce się oficjalnie odnosić do planów rządu.

Zdaniem Tomasza Bursy, analityka finansowego firmy Espirito Santo Investment, zarówno rząd, jak i bank centralny powinny zabiegać o łatwiejszy dostęp do kredytów, nie mogą jednak wymagać, by PKO BP robił to wbrew rynkowi.

- Większa akcja kredytowa to automatycznie większe ryzyko dla banku. Jeśli władze PKO BP prowadziły zbyt ryzykowną politykę, naraziłyby się zarzut, że działają na szkodę spółki - mówi "GP" Bursa.

Podobnie uważa Marek Zuber, ekonomista firmy Dexus Partners - wedlug niego dokapitalizowanie PKO BP to dobry pomysł, bo banki nie pożyczają pieniędzy, nie dlatego, że ich nie mają tylko dlatego, że boją się, iż je stracą.

Zdaniem Zubera trzeba poczekać na naturalną stabilizację na rynkach i powrót zaufania, a nie w sztuczny sposób przymusić kogoś do udzielania większej liczby kredytów.

Źródło: "GP"
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów