W rolę dyktatorów europejskich parkietów wcielili się w poniedziałek rasowi spekulanci, którzy wykorzystali ogromne wahania indeksów do osiągnięcia szybkich zysków.
Początkowo indeksy europejskie mocno tąpnęły, bo inwestorzy panicznie bali się groźby recesji w gospodarkach USA i Eurolandu, szczególnie Niemiec. Fala przeceny, zapoczątkowana w Azji, od rana rozlała się po całej Europie. Szczególnie mocno doświadczony został nasz region, gdzie nadal prym wśród tracących rynków wiódł Budapeszt. Warszawski indeks WIG20 stracił na starcie 4 proc. i spadł poniżej progu 1500 pkt. Później ceny akcji jeździły jak oszalałe to w górę, to w dół. Ostatecznie nasz indeks zyskał 1 proc., a zmiana w trakcie sesji sięgnęła 8 proc. To dość symboliczne odreagowanie, bo podczas trzech poprzednich sesji WIG20 zanurkował aż o blisko 15 proc.
Szał czystej spekulacji na GPW widać było wczoraj po reakcji, a dokładniej - po braku reakcji, na obniżenie ratingu dla Polski. Jedna z czołowych agencji ratingowych - Standard & Poor's - obniżyła perspektywę naszego ratingu, czyli oceny naszej wiarygodności kredytowej. Do wczoraj była ona pozytywna, co oznaczało, że najbardziej prawdopodobne jest podniesienie oceny. Teraz jest stabilna, co znaczy, że rating, jak na razie, pozostanie bez zmian. Zdaniem ekonomistów gorsza perspektywa wynika m.in. z coraz wolniejszego wzrostu gospodarczego i mniejszego zaufania inwestorów do całego naszego regionu.
Również indeksy na dojrzałych rynkach, po początkowej skokowej przecenie, zdołały odrobić część strat. Pomogła w tym wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego o możliwej obniżce stóp procentowych w strefie euro w listopadzie. Frankfurcki DAX zdołał wyjść nad kreskę, londyński FTSE stracił jedynie niecały procent, a najsłabszy paryski CAC - 4 proc.
Po ostrej przecenie z końcówki poprzedniego tygodnia otrząsnęli się także inwestorzy amerykańscy. Nieco lepsze od spodziewanych dane z rynku nieruchomości skłoniły ich do ostrożnych zakupów mocno przecenionych akcji. Po blisko dwóch godzinach handlu nowojorski indeks Dow Jones zyskiwał blisko 1,5 proc., a technologiczny Nasdaq - 1 proc.