http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Staruszkowie do roboty!

Adam Rogalski
2008-09-15, ostatnia aktualizacja 2008-09-15 16:05

- Pytasz dlaczego dalej pracuję? A niby dlaczego mam tego nie robić? To, że jestem stary nie znaczy, że mam iść w odstawkę - mówi lekko oburzony pan Stanisław, 67 letni mechanik samochodowy.

Ważą się losy obywatelskiego projektu ustawy wprowadzającego ulgę podatkową dla osób oszczędzających na emerytury w tzw. trzecim filarze. PO chce go szybko wyrzucić do kosza.
Ważą się losy obywatelskiego projektu ustawy wprowadzającego ulgę podatkową dla...
ZOBACZ TAKŻE
Pan Stanisław od ponad 9 lat pracuje w tym samym warsztacie samochodowym przy trasie Toruńskiej. Jak sam przyznaje, jest za młody na emeryturę. Z drugiej strony nie stać go na taki luksus. Bo kto powiedział, że ludzie starsi mają mniejsze potrzeby? Pan Stanisław jeszcze przez 7 lat będzie spłacał kredyt za dom. Do tego jego córka w przyszłym roku wychodzi za mąż. A i jeszcze mała kontuzja kolana, którą będzie musiał zoperować w przyszłym roku. Gdzie nie spojrzeć same wydatki.

- Na emeryturze nie miałbym nawet połowy tego, co teraz zarabiam. Po prostu mi się nie opłaca - dodaje.

Pan Stanisław przez całe życie uprawiał ziemię. Po śmierci ojca, to jemu jako najstarszemu z synów przypadła rola gospodarza. Od najmłodszych lat jego największym zamiłowaniem były samochody. Dlatego zamiast inwestycji w gospodarstwo, pan Stanisław zmieniał jedynie modele aut. Gdy nie robił na polu dłubał przy samochodzie i tak na okrągło. Pensja żony i dochody z gospodarstwa z czasem przestały wystarczać. Kredyt na dom i powiększająca się rodzina zmusiła pana Stanisława do poszukania pracy.

O co tyle hałasu?

Masowe przechodzenie na wcześniejszą emeryturę jest co prawda wygodne dla samych zainteresowanych, ale może być fatalne w skutkach dla całej gospodarki. Na rynku pozostaje znacznie mniej pracowników, którzy muszą pracować na siebie i na resztę społeczeństwa. Dokładnie to oni pracują na wszystkich emerytów, których wciąż przybywa.

Jeszcze niedawno na emeryturę odchodziło co roku niewiele ponad 100 tys. osób. W zeszłym roku dwa razy więcej. A to nie koniec. Jak dowiedziała się Gazeta Wyborcza w ZUS, tylko w pierwszej połowie 2008 r. przybyło 142 tys. emerytów. Do końca roku może być ich blisko 300 tys.!

Według wyliczeń Unii Europejskiej pracuje u nas 54 proc. osób w wieku produkcyjnym 15 - 64 lat. Jedynie 17 milionów Polaków utrzymuje całe nasze społeczeństwo. Nic dziwnego, że koszty pracy i podatki są tak wysokie. Dla porównania średnia unijna aktywności zawodowej to 66 proc., a znamienitym przykładem jest Łotwa i Estonia gdzie wskaźnik zatrudnienia liczy prawie 70 proc..

- Emeryci powinni wracać na rynek pracy. Są to osoby pełne życia, które zazwyczaj nie chcą siedzieć w domu. Dlatego dajemy im możliwość zaistnienia w świecie technologii. Głównie prowadzimy kursy komputerowe, co pozwala na późniejsze podjęcie pracy - mówi Teresa Sławińska z Akademii Pełni Życia.

Za młody na starość

- Po raz pierwszy miałem robić u kogoś. To był głupi pomysł, bo mogłem otworzyć coś swojego, ale nie miałem wtedy wyjścia - opowiada dalej pan Stanisław.

Poszukiwania trwały długo. Żona raz w tygodniu kupowała gazetę z ogłoszeniami i czytała na głos. Zazwyczaj kończyło się kłótnią.

Wreszcie trafiła się wymarzona posada. Z ogłoszenia na mechanika zgłosił się pan Stanisław i kilku chłopaków ze szkół samochodowych. Widok dość zabawny. Kilku wygolonych łepków schludnie ubranych i stary facet, który sam nie wie czego szuka. Kierownik warsztatu każdemu chciał dać szansę. Wskazał samochód i pytał jak go naprawić. Młodzi dyskutowali o podłączeniu do komputera i innych możliwościach. Pan Stanisław poprosił o zestaw kluczy. Po chwili samochód działał bez zarzutu.

- Ale wtedy najedli się wstydu. Nie wiedzieli jak to zrobiłem, to ja pytam czego ich w tej szkole uczą. No ale są młodzi, jeszcze mają czas - dodaje z uśmiechem.

Dlaczego uciekają?

Emerytura w naszym kraju zamiast kojarzyć się z zasłużonym czasem odpoczynku, częściej kojarzy się z wykluczeniem i biedą. Mimo to wiele osób woli wcześniej zakończyć karierę zawodową i uznaje emeryturę za przywilej. Powodem jest obecny system ubezpieczeń społecznych, który wielu grupom zawodowym umożliwia wczesne wycofywanie się z rynku pracy.

Niekorzystne jest także podejście pracodawców, którzy stawiają na ludzi młodych, dyskryminując osoby starsze. Zazwyczaj awanse w firmach dotyczą osób do 50. roku życia. Później szanse na lepsze stanowisko i wyższe zarobki drastycznie maleją. Dlatego dłuższe przebywanie na rynku pracy już nie wpływa tak znacząco na rozmiar świadczeń emerytalnych. A skoro dłuższa praca przestaje być kluczem do lepszej starości, mało kto chce się na nią decydować.

Do ustalenia wysokości emerytury według starych zasad wystarczy podać okresy najlepszych zarobków w całej swojej karierze zawodowej. Dlatego obecnie można krócej płacić składki, ale za to dłużej je pobierać, a wolny czas poświęcić na telewizor, czy opiekę nad wnuczkiem. Jeśli ma się wystarczająco sił można też dorobić do emerytury, ale jest pewne ograniczenie. Aby zachować całość świadczeń dodatkowy dochód nie może być większy niż 70 proc,. przeciętnej krajowej.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku "nowej" emerytury, w której nie obowiązuje zasada solidarności społecznej. W skrócie "dostaniesz tyle, ile odłożyłeś". Jeżeli ktoś chce odejść na wcześniejszą emeryturę jego sprawa. Skoro odkładał dosyć krótko w konsekwencji otrzyma niższą emeryturę. A tego przecież nikt nie chce.

Luksus starości dla wybranych

Pan Kazimierz, jak ma zwyczaj mówić, "nie pracuje, bo nie musi". Przez spory kawałek swojego życia był marynarzem na statkach handlowych. Nie zwiedził całego świata, ale był w wielu krajach Europy, na terenach Afryki i dalekiej Azji. Zajęcie bardzo dochodowe, choć pochłaniało znaczną część jego życia. Pan Kazimierz mieszkał w domu raptem przez dwa miesiące w ciągu całego roku. Gdy wracał na ląd już szykował się na kolejny rejs.

  • 87 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Staruszkowie do roboty! allspice 18.09.08, 10:51

    Bardzo dobre stwierdzenie - 'emeryci powinni wracać na rynek pracy'- nic dodać nic ująć...»

  • Staruszkowie do roboty! joziek.k 18.09.08, 11:40

    A co człowiek w wieku emerytalnym ma się kłaść do trumny? Głodowe świadczenianie pozwalają mi na zrezygnowanie z pracy chociażbym chciał. Przydałby sięprzecież odpoczynek. Czuje się tym »

  • emerytura to najtańsze miejsce pracy gobi05 27.09.08, 18:17

    Bernard+ ale z ciebie troll jest! »