Milionerzy bogacą się mimo kryzysu. Dlaczego?

David Teather
2008-06-27, ostatnia aktualizacja 2008-06-27 16:17

Czy na kryzysie stracą tylko biedni?
Czy na kryzysie stracą tylko biedni?
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Według najnowszego raportu stanu posiadania na świecie World Wealth Report banku Merrill Lynch, na świecie jest w tej chwili 10,1 miliona osób z fortunami przekraczającymi milion dolarów, nie licząc ich domów. Wzrost liczebności tej grupy nie dał się w 2007 roku problemom z kredytami, kryzysowi w nieruchomościach i spowalniającej światowej gospodarce.

W zeszłym roku liczba milionerów na świecie wzrosła o 6 proc.. Stało się tak dzięki gwałtownemu wzrostowi gospodarek Chin, Indii i Brazylii.

Bogacą się cały czas

Łącznie fortuny milionerów, określanych przez Merril Lynch jako osoby o wysokiej wartości aktywów netto [high net worth individuals (HNWIs)], wzrosły o 9,4 proc. do 40,7 biliardów dolarów, co udowadnia po raz kolejny truizm, że bogaci bogacą się cały czas.

Z kolei liczba super bogatych, czyli osób o fortunach powyżej 30 milionów dolarów, wzrosła o 8,8 proc. i wynosi obecnie około103 tys. osób.

- Tegoroczny raport pokazał, że osób o wysokiej wartości aktywów jest coraz więcej - powiedział Nick Tucker dyrektor zarządzający w Merril Lynch. - Spodziewamy się trudnej sytuacji przez jeszcze 6 - 12 miesięcy, ale długoterminowo trend wydaje się niezagrożony.

W Wielkiej Brytanii żyje 494500 milionerów. Ich liczba wzrosła o 2,1 proc. w zeszłym roku - szybciej niż we Francji i Niemczech, ale zdecydowanie wolniej niż średnia europejska, czyli 3,7 proc.

W Wielkiej Brytanii żyje około 5 proc. milionerów, co stawia Zjednoczone Królestwo na czwartym miejscu w światowym rankingu. Sytuacja może się zmienić, jeśli Wielką Brytanię opuszczą bogacze o innej rezydencji podatkowej, których denerwują wprowadzane zmiany w rozliczaniu podatków.

Słowo ostrzeżenia: liczba bogatych osób może zacząć się zmniejszać w 2008 roku, jeśli utrzyma się bieżąca sytuacja gospodarcza na świecie. Już w 2007 wzrost gospodarczy stanowczo spowolnił w porównaniu z 2006 rokiem, gdy wynosił 8,1 proc. Z szacunków Merril Lynch wynika, że na koniec roku w Chinach będzie więcej milionerów niż w Wielkiej Brytanii.

W zeszłym roku jednym z niewielu krajów, które odnotowały spadek liczby milionerów była Irlandia, gdzie grupa ta zmniejszyła się o 4 proc., do 20 tys.. Zjawisko to było związane ze spadkami na giełdzie w Dublinie, naciskami inflacyjnymi i złą sytuacją na rynku nieruchomości. - Nie mówię, że tak się stanie w Wielkiej Brytanii, ale to całkiem możliwe - powiedział Tucker. - Gdyby doszło do podobnych wydarzeń na giełdzie i w nieruchomościach, to nie można wykluczyć takiego obrotu sprawy.

Może trochę sportu? Kup sobie drużynę piłkarską

Stwierdził również, że jeśli sytuacja w Stanach Zjednoczonych, które doświadczyły upadku rynku nieruchomości, będzie taka sama w drugiej połowie roku, również tam może spaść liczba osób z milionem w banku. W zeszłym roku w Ameryce Północnej grono milionerów powiększyło się o 4,2 proc., a dla porównania w 2006 dynamika wynosiła 9,2 proc.

Wzrost w 2007 roku napędzały rynki wschodzące. Rozgrzana do czerwoności indyjska gospodarka zyskała 22,7 proc. milionerów, chińska 20,3 proc., a brazylijska 19,1 proc. Zdaniem Tuckera doszło do dysonansu między rynkami dojrzałymi i wschodzącymi. - Dojrzałe gospodarki rosły o wiele wolniej niż te w innych regionach, a także w porównaniu z zeszłym rokiem.

Przyśpieszony rozwój nowych rynków wspierały wzrosty na giełdzie - kapitalizacja spółek notowanych na giełdzie w Bombaju wzrosła o 118 proc. w 2007 roku, w Chinach o 291 proc., a napływ zagranicznych inwestorów na brazylijską giełdę Bovespa w Sao Paulo spowodował wzrost o 93 proc. W tym samym czasie w 2007 roku, londyńska giełda odnotowała spadek kapitalizacji o 1,5 proc.

Ilość milionerów we wschodniej Europie wzrosła o 14,3 proc., a w zachodniej 0,3 proc.

Raport stara się także sklasyfikować wydatki bogaczy. Merril Lynch podaje, że 16 proc. z nich wydaje pieniądze na "luksusowe przedmioty kolekcjonerskie," czyli samochody, łodzie i samoloty. Tyle samo przeznaczają na dzieła sztuki, z czym wiąże się boom na tym rynku. Czternaście procent wydawane jest na luksusowe podróże. Tyle samo na biżuterię, klejnoty oraz zegarki. Ostatnia kategoria to inwestycje w sport, na przykład kupowanie drużyn i koni wyścigowych, na co wykorzystują 5 proc. ze swoich fortun.

Zła wiadomość dla milionerów na całym świecie to to, że ich dolary nie znaczą tyle, co kiedyś. Bogaci doświadczają według Merril Lynch inflacji na poziomie 6,2 proc.

W krótkiej perspektywie światowa gospodarka wygląda krucho, ale stworzony wspólnie z Capgemini raport przewiduje w średnim terminie powrót do wzrostu. Bogaci tego świata powinni mieć w 2012 roku 59,1 biliardów, osiągając wzrost o 7,7 proc. rokrocznie.

Źródło: The Guardian
  • 52 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów