Pensja premiera to ok. 13 tys. zł miesięcznie brutto. Szef rządu - jak zdradził niedawno w "Fakcie" - zarobił w zeszłym roku 154 675,34 zł. O klientów z takimi zarobkami banki wręcz się biją.
Na dodatek premier to funkcja prestiżowa, taki klient to prawdziwa maskotka dla banku. Może liczyć nie tylko na opiekę nad pieniędzmi, ale też na
Skorzystaj z naszej oferty! ubezpieczenie dla całej rodziny, rabaty i usługi dodatkowe, m.in. w hotelach, restauracjach, galeriach sztuki, gabinetach odnowy biologicznej, salonach samochodowych...
No dobrze, ale jak premier ma pójść do banku? - zapyta ktoś. Ochrona nie wpuści go przecież z uzbrojonymi BOR-owcami. A bez BOR-u premier nie ruszy "w miasto". Na szczęście to żaden problem - zdecydowaną większość spraw da się załatwić telefonicznie, przez internet albo przez osobistego doradcę, który do klienta tej klasy na pewno sam się pofatyguje w dowolne miejsce.
Premier w wywiadzie zastrzega, że nie chce
Skorzystaj z naszej oferty!konta, bo ktoś może mu wpłacić pieniądze i publicznie zarzucić łapówkarstwo. Pytani przez nas bankowcy mówią chórem, że prawo gwarantuje poufność transakcji i nikt bez zgody właściciela nie dowie się o tym, co na konto wpłynęło i co z niego wypłynęło.
Na co więc mógłby liczyć premier, gdyby jednak zdecydował się na założenie konta?
Państwowy PKO BP proponowałby rachunek Platinium i powiązany z nim program bankowości prywatnej. Rzecznik banku Marek Kłuciński PKO BP tłumaczy: - Bank wyznaczyłby specjalnego doradcę do zarządzania pieniędzmi premiera, a otwarcie rachunku, jego prowadzenie, przelewy oraz elitarne karty płatnicze PKO Ekspres Platinium nie kosztowałyby Jarosława Kaczyńskiego ani grosza. Co ważne, w przypadku ustanowienia współwłasności takie same warunki dotyczyłyby również mamy premiera, z której konta szef korzysta obecnie.
W Pekao konto Eurokonto VIP, niestety, kosztowałoby premiera 17 zł miesięcznie. Do konta dostałby kartę płatniczą Maestro, dodatkowo mógłby pomnażać swoje pieniądze na
Skorzystaj z naszej oferty!lokacie rentierskiej (3,25 proc. rocznie). Wraz z kontem premier dostałby też pakiet ubezpieczeniowy Elvia. Gdyby premierowi pękła w domu rura, bank wziąłby na siebie wezwanie hydraulika. Tak samo w przypadku awarii telewizora, żelazka czy samochodu (gdyby premier miał własny).
Z takiego klienta jak premier z pewnością bardzo by się cieszył ING Bank Śląski. Osoba o takich zarobkach jak Jarosław Kaczyński za prowadzenie rachunku musiałaby miesięcznie zapłacić 80 zł. Ale doradcy z ING zaznaczają, że w przypadku premiera bank prowadziłby konto za darmo. Dodatkowo otrzymałby kartę debetowa, kredytową, wpłacałby i wypłacał pieniądze bez prowizji we wszystkich bankomatach. ING oferuje też ubezpieczenie oraz zniżki m.in. przy wynajmowaniu samochodów i pokoi hotelowych.
Kredyt Bank za to z przyjemnością otworzyłby dla szefa rządu Ekstrakonto VIP. Wolne środki premier mógłby odkładać na prowadzonym za darmo
Skorzystaj z naszej oferty!koncie oszczędnościowym dającym 3,7 proc. zysku rocznie. Prowadzenie Ekstrakonta VIP kosztowałoby premiera 15 zł miesięcznie.
Skorzystaj z naszej oferty!Konto osobiste ma już co drugi Polak. Może czas i na premiera?
Cytat z "Wprost" (14.05.2007)Jarosław Kaczyński: Pierwszy raz w życiu mam jakiekolwiek oszczędności (...). Choć nadal nie mam konta.
"Wprost": Żartuje pan?- Nie żartuję. Trzymam pieniądze na koncie mamy. (...) W 1991 r. przyszedł do mnie nieżyjący już były minister finansów. Zaczął mnie nagle wypytywać, w którym oddziale jego banku mam książeczkę. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że w żadnym. A on na to: "Nie szkodzi. Założymy panu!". Oczywiście odmówiłem. (...) Ale tamta sytuacja uzmysłowiła mi, jak łatwo z kogoś zrobić aferzystę. Od tamtej pory nigdy nie założyłem konta. Nie chcę dopuścić do sytuacji, że ktoś bez mojej wiedzy wpłaci na mój rachunek jakieś pieniądze, a na drugi dzień przeczytam o tym w gazecie.