http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z kartą płatniczą na wakacje

Maciej Samcik
2006-06-06, ostatnia aktualizacja 2006-06-28 00:00

Na wakacje zagraniczne pojechać z gotówką w portfelu czy z kartą płatniczą? A jeśli z kartą, to z jaką? Czy wystarczy zwykła debetówka, a może warto wyrobić kartę kredytową? I co zrobić, żeby nie dać się prowizjom?

karta kredytowa
Theta
karta kredytowa
ZOBACZ TAKŻE
Nawet jeśli mamy w portfelu karty płatnicze, to wyjeżdżając za granicę, często wolimy mieć przy sobie gotówkę. Boimy się, że karta nie zadziała, sprzedawca nie będzie chciał jej przyjąć, a bank zażąda astronomicznych prowizji za transakcje dokonywane w egzotycznych krajach. Czy słusznie?

Odwiedzamy kantor czy bank?

Wyjazd za granicę z walutą danego kraju w kieszeni ma dobre strony - nie trzeba szukać lokalnych kantorów, bankomatów, można bez obaw robić zakupy na bazarach, gdzie nie ma terminali do płatności kartą. Ale jest i kłopot. Jeszcze w kraju trzeba oszacować, ile złotówek wymienić na walutę. Jeśli wymienimy za mało - będziemy musieli zacisnąć pasa. Jeśli za dużo - stracimy na ponownej wymianie tego, co zostanie, na złotówki. Jeśli wybieramy się do egzotycznego kraju, to w Polsce musimy wymienić złotówki na inną popularniejszą walutę, a na miejscu jeszcze raz pójść do kantoru po lokalną walutę. To kosztuje czas i pieniądze.

Z kartą jest jednak wygodniej. Nie musisz biegać po kantorach i wymieniać pieniędzy. Nie musisz trzymać się ściśle limitu wydatków. Możesz płacić kartą lub wyciągać gotówkę z bankomatu ile dusza zapragnie, przynajmniej w ramach przyznanego przez bank limitu. Oczywiście bank naliczy od tych transakcji prowizję, ale jeśli weźmiesz ze sobą "tanią" kartę - wyjdziesz na tym lepiej, niż na wymianie walut w kantorze, czy to krajowym, czy zagranicznym.

Bierzemy debetówkę czy kartę kredytową?

Przygniatającej większości kart wydawanych przez polskie banki można bez obaw używać na całym świecie. Wystarczy nawet zwykła debetówka (np. Visa Electron czy Maestro) wydawana bezpłatnie do każdego konta osobistego. Elektronka zadziała wszędzie tam, gdzie jest terminal podłączony do sieci akceptacji (sprzedawca może dzięki niej połączyć się z twoim bankiem). W zdecydowanej większości punktów handlowych na świecie są właśnie takie terminale.

Kłopoty mogą się pojawić tam, gdzie sprzedawca będzie miał terminal, ale niepołączony z siecią. Wtedy zwykła debetówka nie zadziała. Na taką okoliczność warto mieć w portfelu drugą, tzw. wypukłą (fachowo zwie się embosowaną) kartę kredytową. W odróżnieniu od elektronki pozwala ona zatwierdzić transakcję nawet bez połączenia z bankiem.

Uwaga: większość polskich banków oprócz rasowych wypukłych kredytówek wydaje też ich tanie, płaskie odmiany. Działają one tak, jak debetówki - przy każdej transakcji terminal łączy się z twoim bankiem i sprawdza, czy nie przekroczyłeś limitu na zakupy. Tam, gdzie nie ma terminalu online, tania kredytówka będzie bezużyteczna. Jeśli masz taką w portfelu, zawczasu wystąp o wypukłą kartę. Jeśli będziesz miał szczęście, bank przyzna ci ją w promocji bezpłatnie.

Płacimy kartą w sklepie - uwaga na różnice kursowe

Płacąc kartą w zagranicznym sklepie (czy to debetową, czy kredytową), nie jesteś obciążany żadnymi prowizjami. Tak samo, jak w Polsce, koszty wszelkich rozliczeń biorą na siebie sklepy. Ale jest za to inny problem - różnice kursowe.

Jeśli wymieniasz gotówkę w kantorze, ten zawsze narzuci ci nieco wyższy kurs, niż rynkowy. Banki robią podobnie. Różnice kursowe są dla nich źródłem dodatkowego zarobku. Przy każdym zakupie w obcej walucie bank przeliczy kwotę na złotówki po stosowanym przez siebie kursie (tabele sa wywieszone w oddziałach, można je też sprawdzić w internecie, zwykle są to kursy zbliżone do tych kantorowych).

Uwaga: każda karta ma swoją tzw. walutę rozliczeniową. Dla większości kart jest nią euro, ale zdarzają się też kawałki plastiku, dla których wyjściową walutą, czyli wspólnym mianownikiem, jest dolar. Najlepiej, jeśli waluta kraju, w którym będziesz dokonywał transakcji, jest taka sama, jak waluta rozliczeniowa twojej karty. W przeciwnym razie bank będzie dwukrotnie przewalutowywał twoją transakcję - najpierw na walutę rozliczeniową, a dopiero potem na złotówki. Na przykład będąc w Turcji, zapłacisz rachunek w lirach, które bank przeliczy na euro, a potem na złote. Dwukrotnie przewalutowanie nie jest aż tak kosztowne, żeby z tego powodu rezygnować z używania kart w ogóle, ale jeśli jest możliwość obniżenia kosztów transakcji, to warto z niej skorzystać. Jeśli więc wybierasz się do któregoś z kraju strefy euro, staraj się używać karty, której walutą rozliczeniową jest właśnie euro. A jeśli pakujesz walizki przed podróżą do USA, miej przy sobie plastik dolarowy.

Wypłacamy pieniądze z bankomatu - nie dajmy się prowizjom

Bankomaty na całym świecie bez problemu honorują karty wydawane przez nasze banki. Tak samo, jak w Polsce, trzeba jednak zapłacić za korzystanie z urządzenia obcego banku. Prowizje ustala twój bank, który później rozlicza się z właścicielem bankomatu, z którego korzystałeś. Opłaty pobierane przez polskie banki są wyższe niż za wypłaty krajowe.

Najlepiej, jeśli twój bank stosuje ryczałtową prowizję niezależną od wypłacanej kwoty. Takie zasady panują m.in. w Raiffeisenie, Citibanku, Polbanku, Multibanku, mBanku oraz w Nordei. Mając karty debetowe tych banków, za każdą wypłatę z zagranicznej "ściany" zapłacisz 8-10 zł prowizji.

W pozostałych bankach prowizja jest wyrażona w procentach od wypłacanej kwoty. Zapłacisz - w zależności od banku - od 1 do 4 proc. sumy, którą pobierasz z bankomatu, ale nie mniej, niż ustalony przez bank limit, np. 8 zł. Koniecznie sprawdź w swoim banku jaką prowizję pobiera. Może opłaci ci się założyć konto osobiste u konkurencji i wziąć na zagraniczne wojaże tańszy kawałek plastiku?

W najlepszej sytuacji są posiadacze kart Citibanku i Deutsche Banku. Te banki pozwalają za darmo wypłacać pieniądze z należących do nich urządzeń na całym świecie. W krajach skandynawskich podobną ofertę ma Nordea.

Niektóre banki, by zachęcić klientów do używania kart za granicą, przygotowały specjalne promocje letnie. Na przykład posiadacze Konta<30 w banku BZ WBK od 1 czerwca do 30 września będą mogli za darmo wypłacać pieniądze kartą Visa Electron<<30 z bankomatów na całym świecie.

Uwaga: pieniądze z bankomatu opłaca się wyjmować tylko kartą debetową. W przypadku wypłat kartami kredytowymi prowizje są bardzo wysokie.

  • 49 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • nie tylko w egzotycznych u germanów a.ba 06.06.06, 21:04

    maestro też bardzo często bywa bezużyteczna a visa electron przeważnie zadziała»

  • Platnicza za granica? Bzdura! rolfix 07.06.06, 10:47

    Nacialem sie juz kilkakrotnie przy placeniu platnicza Visa czy Maestro..W Niemczech, we Francji czy Belgii nie "uznawano" (terminale nie lacza sie zbankami Bank Śląski, Lukas Bank, WBKBZ) »