To już kolejny w tym roku nasz informator. Po każdym zadają nam panie mnóstwo pytań. Dziś odpowiadamy na te, które pojawiały się najczęściej.
Pisaliście poprzednio, że wcześniejsze emerytury wygasną do końca tego roku. W ZUS dowiedziałam się jednak, że jeszcze w przyszłym roku będzie można na nie przechodzić. Czy to prawda?
Wcześniejsze emerytury rzeczywiście miały wygasnąć z końcem 2007 r. Tak przewidywała przyjęta osiem lat temu reforma emerytalna. Ale rząd PiS przedłużył przywileje o kolejny rok - do końca 2008 r. Polki mają więc powody do radości, więcej z nich załapie się na emerytalne przywileje.
Urodziłam się w 1948 r. Ustawowy wiek emerytalny - 60 lat - będę miała dopiero w połowie przyszłego roku. Nie chcę jednak tak długo pracować. Czy mogę przejść na wcześniejszą emeryturę już teraz?
Kobiety urodzone przed 1 stycznia 1949 r., a więc także pani, mogą przejść na wcześniejszą emeryturę, jeśli udokumentują minimum 30 lat pracy (lub 20 lat przy orzeczonej całkowitej niezdolności do pracy) i są pracownikami.
Dodatkowe warunki: ** bezpośrednio przed złożeniem wniosku o wcześniejszą emeryturę trzeba mieć tzw. ubezpieczenie pracownicze (opłaca je pracodawca każdemu zatrudnionemu na umowę o pracę, wielkość etatu nie ma znaczenia); ** w ciągu dwóch lat przed złożeniem wniosku trzeba być zatrudnionym co najmniej przez pół roku na podstawie umowy o pracę (wymiar etatu nie ma znaczenia, umowa-zlecenie i inne umowy się nie liczą). Tego warunku nie trzeba spełniać, jeśli w dniu zgłoszenia wniosku było się na rencie. Ważne jest tylko to, by przed rentą mieć etat i odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne.
** I jeszcze jedna ważna uwaga - by przejść na wcześniejszą emeryturę, trzeba wystąpić o rozwiązanie dotychczasowej umowy o pracę.
Urodziłam się w 1952 r. i pracowałam 32 lata. Czy należy mi się wcześniejsza emerytura?
Panie urodzone między 1 stycznia 1949 a 31 grudnia 1968 r. mają dwa sposoby, by przejść na wcześniejszą emeryturę.
? Pierwszy to tzw. superprzywilej.
Aby można było z niego skorzystać, trzeba spełnić następujące warunki:
** ukończony 55. rok życia; minimum 30 lat pracy (20 lat przy orzeczonej niezdolności); ** co najmniej półroczny okres zatrudnienia w ciągu ostatnich 24 miesięcy przed złożeniem wniosku.
Warunki wiekowe i stażowe trzeba spełnić do 31 grudnia 2008 r.
Nie można też należeć do otwartego funduszu emerytalnego. Ale możesz zrezygnować z OFE. Wystarczy, że powołasz się na formułę "błędu w oświadczeniu woli" - powiesz w ZUS, że kiedy zapisywałaś się do OFE, wprowadzono cię w błąd, bo akwizytor nie poinformował cię, że stracisz przywileje emerytalne.
Jeszcze jedna istotna informacja! Jeśli już spełniasz powyższe warunki, ale chcesz nadal pracować, nie musisz się wcale zwalniać. Na wcześniejszą emeryturę możesz przejść w kolejnych latach - byleby przed skończeniem 60 lat (wtedy przysługuje ci bowiem ustawowa, a nie wcześniejsza emerytura).
Przykład. Pani Wiesława urodziła się w 1952 r. Gdy miała 25 lat, w 1977 r., zatrudniła się na poczcie. Pracuje tam do dziś. W tym roku skończy 55 lat i będzie miała 30 lat stażu pracy. Spełnia więc warunki, by na wcześniejszą emeryturę przejść w tym roku. Nie zamierza jednak tego robić, bo chce jeszcze dwa lata popracować. Nie ma problemu - na wcześniejszą emeryturę może przejść później.
? Drugim sposobem na wcześniejszą emeryturę jest praca w warunkach szczególnych lub w szczególnym charakterze.
Wykonują ją m.in. górnicy, hutnicy, ale także artyści, dziennikarze i nauczyciele (o nauczycielkach napiszemy jutro). Chcąc przejść z tego przepisu na wcześniejszą emeryturę, musisz:
Po pierwsze, odnaleźć swój zawód na wciąż obowiązującej liście zawodów uprawniających do przejścia na wcześniejszą emeryturę (patrz: rozporządzenie Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r., DzU nr 8, poz. 43 ze zm., oraz na stronie www.gazeta.pl/pieniadze - do wyszukiwarki wpisz „szczególne zawody"). W rozporządzeniu są dwa wykazy zawodów: A i B.
W wykazie A są zawody, których przedstawicielki mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 55 lat. Warunek: staż - 20 lat, z tego minimum 15 lat pracy w warunkach szczególnych wykonywanych stale i w pełnym wymiarze. Zawody z wykazu B wymagają 20 lat stażu pracy. Wiek i okres pracy w szczególnych warunkach są różne w zależności od zawodu.
Przykłady:
Artystki: Chcąc przejść na wcześniejszą emeryturę, muszą mieć co najmniej 15 lat przepracowanych w zawodzie, a łączny staż pracy - co najmniej 20 lat. Warunek dodatkowy: wiek emerytalny muszą osiągnąć nie później niż pięć lat po zakończeniu pracy.
Artystki w zależności od wymaganego wieku emerytalnego podzielono jednak na grupy. I tak: tancerki, akrobatki, gimnastyczki - muszą ukończyć 40 lat; solistki, wokalistki, trębaczki oraz treserki zwierząt drapieżnych - 45 lat; chórzystki, aktorki teatru lalek - 50 lat; skrzypaczki, perkusistki, pianistki (itp.), aktorki, dyrygentki, operatorki filmowe, fotografki - 55 lat.
Dziennikarki: Na wcześniejszą emeryturę mogą też przejść dziennikarki - dotyczy to wyłącznie kobiet zatrudnionych w redakcjach objętych układem zbiorowym pracy. Muszą ukończyć 55 lat (oczywiście w trakcie zatrudnienia). Staż pracy minimum 20 lat, z czego 15 lat w zawodzie. Warunki trzeba spełnić do końca 2008 r.
Po drugie: trzeba wykonywać wymienioną w wykazie pracę - stale i na pełnym etacie.
Po trzecie: kryteria stażu i wieku uprawniające do wcześniejszej emerytury (wymienione w wykazie A i B) trzeba spełnić do końca 2008 r.!
Jeśli chcesz nadal pracować, nie musisz się wcale zwalniać - na wcześniejszą emeryturę możesz przejść w kolejnych latach.
Po czwarte: jeżeli przed 1 stycznia 1999 r. staż wynosił 20 lat, z tego minimum 15 lat w warunkach szczególnych, to wymagany wiek (zazwyczaj 55 lat) można osiągnąć później niż do końca 2008 r.
Uwaga! Okresy zwolnień lekarskich czy niezdolności do pracy przypadające po 14 listopada 1991 r. są wliczane do twojego ogólnego stażu pracy, ale nie do okresu pracy w szczególnych warunkach lub charakterze! Dotyczy to, niestety, również urlopów macierzyńskich (ale tylko tych wykorzystywanych po 14 listopada 1991 r.).
Od 20 lat jestem policjantką, mam 45 lat. Czy mogę starać się o wcześniejszą emeryturę?
Kobiety pracujące w służbach mundurowych, czyli m.in. policjantki i funkcjonariuszki straży granicznej, mają prawo do wcześniejszej emerytury po spełnieniu następujących warunków: ukończone 55 lat; 20-letni staż pracy, w tym co najmniej 15 lat służby; wiek emerytalny osiągnięty podczas pracy w zawodzie (lub w miejscu, do którego zostały oddelegowane, jeśli musiały się wycofać z czynnej służby).
Te same zasady obowiązują pracownice straży pożarnej - ale one wiek emerytalny muszą osiągnąć w czasie pełnienia służby albo w czasie zatrudnienia wykonywanego po zwolnieniu z tej służby. Specjalna komisja może obniżyć wiek emerytalny do 50 lat.
Celniczki mogą odejść na emeryturę w wieku co najmniej 55 lat, po udokumentowaniu 20 lat stażu pracy (z czego 15 lat w służbie celnej).
Oczywiście, wiek emerytalny również muszą osiągnąć w trakcie zatrudnienia.
A co z osobami urodzonymi po 1968 r.? Czy my nie mamy już szans na wcześniejszą emeryturę? Przyznam szczerze, że nie chcę pracować do 60 lat. Wolę wcześniej odejść z pracy i np. opiekować się wnukami.
Niestety, nie mamy dla pani dobrych wieści. Kobiety urodzone po 1968 r. nie będą miały prawa do wcześniejszej emerytury. Mało tego, być może będą musiały pracować do 65. roku życia. Rzecznik praw obywatelskich chce bowiem wyrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Miesiąc temu złożył w tej sprawie skargę do Trybunału Konstytucyjnego.
Dziś ustawowy wiek emerytalny kobiet to 60 lat, mężczyzn - 65 lat (chodzi oczywiście o te osoby, które nie mają prawa do wcześniejszej emerytury - a do tej grupy zaliczają się wszystkie panie urodzone po 1968 r.). Rzecznik uważa, że to niesprawiedliwe. Chce, aby kobiety pracowały tyle co mężczyźni.
Tłumaczy, że krótsza praca oznacza dla kobiet niższą emeryturę. Panie przekonają się o tym w 2009 r., kiedy wejdzie w życie reforma emerytalna z 1999 r. Oprócz świadczeń z ZUS (tzw. I filar) Polki zaczną wtedy dostawać świadczenia z otwartych funduszy emerytalnych (OFE, czyli II filar - każda Polka urodzona po 1968 r. musiała zapisać się do OFE). I tu obowiązywać będzie zasada: ile uskładasz, tyle dostaniesz. A kobiety odłożą na tyle mało, że grozi im ubóstwo.
Polki mają bowiem średnio o jedną piątą niższe wynagrodzenie niż mężczyźni i często odchodzą na urlopy wychowawcze. Efekt? Zgodnie z badaniami, na które powołuje się RPO, 20-23-letni staż pracy nie zapewni kobiecie minimalnej emerytury. A co za tym idzie, potrzebne będzie wsparcie państwa. Alternatywą byłoby uzyskiwanie przez kobietę wynagrodzenia wyższego niż 112 proc. przeciętnej pensji. Ale w takiej sytuacji jest zaledwie co siódma kobieta w Polsce.
Skoro kobiety nie mogą nagle zarabiać więcej, to mogą dłużej pracować - tłumaczy rzecznik. I zapewnia, że kobieta, decydując się na pracę o rok dłużej, zwiększy swoją emeryturę średnio o 7 proc. W obronie krótszej pracy kobiet stanęły związki zawodowe. Ale jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest niesprawiedliwe, to związkowcy nie będą mieli nic do powiedzenia. Rząd będzie musiał zmienić przepisy.
Urodziłam się w 1972 r., tak więc nie mam prawa do wcześniejszej emerytury. Nie chcę jednak pracować tak długo, jak obecnie pracują mężczyźni, a więc do 65 lat. A wszyscy znajomi straszą mnie, że będę musiała. Rzecznik praw obywatelskich zaskarżył bowiem nierówny wiek kobiet i mężczyzn do Trybunału, tłumacząc, że to niesprawiedliwe, iż wiek emerytalny kobiet to 60 lat, a mężczyzn - 65. Według rzecznika ma być równo. Ale przecież nie oznacza to wcale, że trzeba kobiecie podnieść wiek emerytalny tak jak mężczyźnie do 65 lat. Można np. ustalić wspólny wiek dla kobiet i mężczyzn, np. na 62 lata. Też będzie sprawiedliwie i równo. Można również mężczyźnie obniżyć wiek tak jak kobiecie do 60 lat. Czy już wiadomo, co planuje rząd?
Prof. Marek Góra, twórca reformy emerytalnej z 1999 r., uważa, że to, jaki zostanie ustalony wiek emerytalny dla obu płci, jest kwestią do dyskusji. W założeniach do reformy emerytalnej przyjmowano jednolity wiek emerytalny na poziomie 62 lat. Ta granica w większości krajów Unii jest wyższa, np. w Danii, Niemczech, Hiszpanii, Irlandii, Holandii to 65 lat, we Francji - 60, a w Islandii - 67. W Czechach wiek emerytalny kobiet jest tym niższy, im więcej wychowała dzieci. Standardowo wynosi on dla obu płci 63 lata. Jedno dziecko skraca kobiecie pracę o rok, dwójka - o dwa lata, trójka i czwórka - o trzy, a piątka - o cztery. Innymi słowy, kobieta, która urodziła pięcioro dzieci, może zakończyć pracę najwcześniej, mając 59 lat.
Jolanta Fedak, obecna minister pracy, do której w sprawie wieku emerytalnego będzie należało decydujące zdanie, zapewnia, że jeśli zdecydujemy się na podwyższenie wieku emerytalnego kobiet do 65 lat, to musi być to rozłożone na co najmniej kilka lat. W ten sposób unikniemy tzw. szoku przejścia.
Niezależnie od tego, o ile zwiększy się wiek emerytalny kobiet, pośpiech jest wskazany. W ciągu najbliższych 30 lat aż 45 proc. Polaków przekroczy 50. rok życia. Dziś osób w wieku 50 plus jest tylko 29 proc. W 2060 r. każda osoba czynna zawodowo utrzymywać będzie trzy osoby w wieku nieprodukcyjnym!