Przed kryzysem
Bank Millennium był drugim-trzecim największym kredytodawcą hipotecznym, zaraz po kontrolującym 30 proc. rynku PKO BP. Millennium był zawsze w czołówce wyścigu na obniżki marż kredytów we frankach, a do reklam swoich hipotek zatrudniał gwiazdy pierwszej wielkości. Dość powiedzieć, że do kredytów na mieszkanie zachęcali w spotach Millennium np. Anna Maria Jopek, czy zespół Feel.
Jesienią zeszłego roku kariera Banku Millennium na rynku
kredytów mieszkaniowych gwałtownie się załamała. Franki na rynku międzybankowym stały się praktycznie niedostępne, więc bank musiał niespodziewanie zamknąć sklep z kredytami. Na domiar złego okazało się, że przeszarżował z obniżkami marż już udzielonych kredytów i musiał do nich dopłacać (bo rynek wymusił znaczne podwyżki oprocentowania lokat).
Proponują ci marżę 3,1%, a potem...
czytaj w blogu Macieja Samcika Dramat Millennium trwa już trzy kwartały. W tym czasie bank ogłosił słabe wyniki finansowe. W pierwszym kwartale 2009 r. zarobił tylko 12 mln zł, a w drugim - niecałe 9 mln zł. A jeszcze w 2008 r. roczny zysk przekraczał 413 mln zł! Wydawało się, że Millennium na dłużej wypadnie z rynku kredytów hipotecznych, ale niespodziewanie bank ogłosił właśnie swój wielki powrót.
Od piątku trwa nowa kampania reklamowa kredytów hipotecznych Millennium. Jak za starych, dobrych czasów bank nie poskąpił grosza i w spotach reklamowych biorą udział gwiazdy. Tym razem marketingowcy Millennium postawili na popowy zespół Zakopower. Tłem filmu reklamowego jest nowa piosenka Zakopower pt. "Udomowieni".
Część zdjęć do reklamy telewizyjnej odbyła się na dachu jednego z wieżowców w centrum Warszawy. Przy produkcji wykorzystano m.in. supernowoczesną kamerę Flying Cam, która umieszczona jest w małym helikopterze i sterowana zdalnie, dzięki czemu może wykonywać doskonałej jakości zdjęcia z powietrza. Wcześniej była ona wykorzystywana podczas kręcenia superprodukcji z Hollywood, takich jak np. filmy o Agencie 007 czy Ocean's Eleven.
Wielki powrót Millennium! Koniec kredytowego kryzysu?
czytaj w blogu Macieja Samcika A sam kredyt hipoteczny Banku Millennium? Nie ma zbyt wiele wspólnego z tym sprzed kryzysu. Przede wszystkim bank nie pożycza już we frankach, nowa oferta obejmuje tylko kredyty w złotych. Można pożyczyć pieniądze na okres do 35 lat. Bank kusi możliwością sfinansowania nawet 100 proc. wartości
nieruchomości, ale żeby wziąć taki kredyt bez wkładu własnego trzeba wykupić ubezpieczenie od utraty stałego źródła dochodu. Pod tym samym warunkiem Bank Millennium może zrezygnować z prowizji za udzielenie kredytu.
A oprocentowanie? Nie jest rewelacyjne, bo wynosi od 6,04 proc. do 6,94 proc. Biorąc pod uwagę, że wskaźnik WIBOR 3M (a to właśnie na nim oparte jest oprocentowanie kredytu) wynosi obecnie nieco ponad 4 proc., okazuje się, że Bank Millennium życzy sobie 2-3 proc. marży. Przed kryzysem proponował nawet 0,8 proc., ale z drugiej strony jeszcze niedawno niektóre banki żądały 6-7 proc.
Może więc sytuacja na rynku hipotecznym się stabilizuje? Jak podała w piątek sieć
Open Finance od poniedziałku rusza promocyjna oferta kredytów w BZ WBK. Bank oferuje kredyty w złotych z marżą 1,35 proc. (poza promocją było to od 1,7 proc.). Ale trzeba jednocześnie założyć prestiżowe konto osobiste (koszt - 15 zł miesięcznie) i zadeklarować wpływy na konto w wysokości co najmniej 2000 zł.
Hipoteka z marżą 1,5%. Cud? Kant?
czytaj w blogu Macieja Samcika