Cała europejska gospodarka staje powoli na nogi. Już w II kw. oficjalnie z recesji podźwignęły się największe unijne gospodarki - Niemiec i Francji. W III kw. wyszły z niej m.in. Włochy, Holandia, Belgia czy Austria.
Według najświeższych szacunków Eurostatu w III kw. kraje strefy euro zanotowały wzrost PKB o 0,4 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału. Gospodarka całej UE urosła o 0,2 proc. To oznacza, że oficjalnie wyszła z trwającej pięć kwartałów recesji. Ciągle jednak PKB Unii jest o 4,3 proc. niższy niż w III kw. 2008 r.
- To bardzo dobre informacje dla Polski - uważa Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego. Kraje UE odbierają aż 80 proc. naszego eksportu. - Od czasu gdy ze strefy euro docierają pozytywne dane, widać ożywienie w polskim eksporcie - zauważa Kalisz. Kilka dni temu Narodowy Bank Polski podał, że nasz wrześniowy eksport sięgnął 9,4 mld euro, czyli najwięcej od października ubiegłego roku.
GUS oficjalne dane o PKB w III kw. poda jednak dopiero pod koniec listopada. - Moim zdaniem wzrośnie w skali roku o około 1,5-1,9 proc. - mówi Kalisz.
Gospodarki łapią wiatr w żagle
Impuls do wzrostów dały im m.in. warte miliardy euro pakiety stymulujące gospodarki. W wielu krajach, np. Niemczech, rząd dopłacał ludziom do zakupów nowych samochodów, rozpoczął duże projekty inwestycji infrastrukturalnych.
W III kw. największa unijna gospodarka urosła o 0,7 proc. w stosunku do II kw., czyli więcej niż 0,4 proc. zanotowane w II kw. - Niemiecka gospodarka wychodzi z głębokiej recesji wcześniej i szybciej, niż wielu sądziło - powiedział Carsten Brzeski, ekonomista ING.
Według niemieckiego biura statystycznego Destatis do wzrostu gospodarczego przyczyniło się głównie odbicie eksportu. Niemieckim firmom pomaga poprawa koniunktury gospodarczej na świecie, m.in. koniec recesji w USA.
Podobnie jest w innych krajach. Kolejny wzrostowy kwartał - o 0,3 proc. w stosunku do II kw. - zanotowała gospodarka francuska, chociaż analitycy liczyli na nieco więcej. Nad Sekwaną głównym motorem wzrostu też jest eksport, który wzrósł o 2,3 proc. w stosunku do II kw.
Francuzi mają nadzieję na więcej pod koniec roku. Zdaniem minister finansów Christine Lagarde w IV kw. wzrost może być nieco lepszy niż 0,3 proc. - Mam nadzieję, że zakończymy rok w pełnej prędkości. Wskaźniki zaufania i dzisiejsze dane dają na to nadzieję - powiedziała Lagarde w radiu Europe-1.
Z recesji wychodzą kolejne europejskie gospodarki. Włoska w III kw. zanotowała wzrost o 0,6 proc. w skali kwartału, belgijska urosła o 0,5 proc., holenderska o 0,4 proc., a austriacka o 0,9 proc. Bardzo mocno odbija się gospodarka Litwy, która w III kw. urosła aż o 6 proc. w stosunku do II kw. W tym samym czasie gospodarka słowacka urosła o 1,6 proc., a czeska o 0,8 proc.
Problemy zostają
Warto jednak pamiętać, że w skali roku gospodarki unijne ciągle są znacznie mniejsze niż jeszcze rok temu. Według Eurostatu niemiecki PKB w III kw. był o 4,8 proc. niższy niż rok wcześniej, spadek PKB we Francji sięgnął 2,4 proc., a Włoch - 4,6 proc.
Ekonomiści ciągle też zwracają uwagę na zagrożenia m.in. związane z sytuacją na rynku pracy. Dane o PKB pokazują, że hamulcem wzrostu jest konsumpcja. Jej wzrost zależy od tego, czy ludzie nie martwią się o pracę i swoje dochody. Tymczasem z prognoz Komisji Europejskiej wynika, że w całej UE bezrobocie w 2010 r. będzie powyżej 10 proc.