http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Coraz więcej mieszkań trafia na licytację

ms
2008-09-15, ostatnia aktualizacja 2009-09-21 12:48

Coraz więcej mieszkań trafia na licytację z powodu zaległości w opłatach. Dotychczasowych właścicieli nie daje się jednak usunąć. Przepisy dobrze chronią ich przed eksmisją - pisze "Gazeta Prawna".

Gazeta zauważa, że w Internecie pojawia się mnóstwo ogłoszeń komorników o licytacjach zadłużonych mieszkań. O ile jednak jeszcze dwa lata temu takie lokale cieszyły się dużym wzięciem, o tyle dziś bardzo trudno je sprzedać.

Zobacz: Licytacje mieszkań



Dlaczego? Gazeta zauważa, że ludzie boją się ryzyka. Po pierwsze, obawiają się długów ciągnących się za lokalem. Po drugie, najczęściej nabywca kupuje mieszkanie razem z lokatorem. Żeby się go pozbyć musi wystąpić do sądu o eksmisję. Sprawy tego typu potrafią ciągnąć się latami. W tym czasie zadłużony były właściciel spokojnie korzysta z zajmowanego lokalu.

Nie trzeba mieć wielkich długów by nasze mieszkanie trafiło na licytację. Gazeta informuje o niepisanej zasadzie: zaległości powinny sięgać 10 tys. zł. Jeśli właściciel nie reaguje na wezwania do zapłaty długów, wspólnota występuje do są du o nakaz zapłaty. Jeśli komornik nie ma z czego ściągnąć długów, wspólnota może zdecydować o wystąpieniu do sądu o sprzedaż lokalu na licytacji.

Zobacz: Licytacje mieszkań



Źródło: "Rz"
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Szukaj pracy

praca