Gazeta zauważa, że w Internecie pojawia się mnóstwo ogłoszeń komorników o licytacjach zadłużonych mieszkań. O ile jednak jeszcze dwa lata temu takie lokale cieszyły się dużym wzięciem, o tyle dziś bardzo trudno je sprzedać.
Zobacz: Licytacje mieszkań
Dlaczego? Gazeta zauważa, że ludzie boją się ryzyka. Po pierwsze, obawiają się długów ciągnących się za lokalem. Po drugie, najczęściej nabywca kupuje mieszkanie razem z lokatorem. Żeby się go pozbyć musi wystąpić do sądu o eksmisję. Sprawy tego typu potrafią ciągnąć się latami. W tym czasie zadłużony były właściciel spokojnie korzysta z zajmowanego lokalu.
Nie trzeba mieć wielkich długów by nasze mieszkanie trafiło na licytację.
Gazeta informuje o niepisanej zasadzie: zaległości powinny sięgać 10 tys. zł. Jeśli właściciel nie reaguje na wezwania do zapłaty długów, wspólnota występuje do są du o nakaz zapłaty. Jeśli komornik nie ma z czego ściągnąć długów, wspólnota może zdecydować o wystąpieniu do sądu o sprzedaż lokalu na
licytacji.
Zobacz: Licytacje mieszkań