Eurodeputowani są zaniepokojeni, że obecne zasady mogą odsunąć wstąpienie ich krajów do strefy euro o wiele lat.
"Zbliżająca się Konferencja Międzyrządowa w sprawie nowego traktatu będzie okazją, by przedyskutować tę kwestię i znaleźć rozwiązanie, które sprosta nowej rzeczywistości i przyczyni się do wzmocnienia Unii Gospodarczej i Walutowej" - pisze Dariusz Rosati (SdPl) wraz z ośmioma innymi eurodeputowanymi z Litwy, Łotwy, Węgier, Słowacji, Czech, Estonii, Bułgarii, Rumunii.
Ich głównym postulatem jest rewizja kryterium inflacyjnego, zgodnie z którym do strefy euro może być przyjęty jedynie kraj o stabilnej inflacji, nie przekraczającej o więcej niż 1,5 pkt. proc. średnią ważoną inflację w trzech krajach najlepszych pod względem stabilności cen.
Po pierwsze sygnatariusze wskazują, że Komisja Europejska uważa za "najlepsze" po prostu kraje o najniższej inflacji, tymczasem Europejski Bank Centralny prowadząc politykę monetarną strefy euro za optymalną uważa inflację niższą, ale bliską 2 proc. Uznają, że kwestiach ekonomicznych nie powinno być miejsca na tak rozbieżne interpretacje.
Po drugie ich zdaniem błędem jest liczenie średniej z najlepszych krajów całej UE, a nie strefy euro. "To było uzasadnione w czasach, kiedy unia monetarna jeszcze nie istniała, ale nie ma wiele sensu dzisiaj" - piszą.
"Użyta w traktacie formuła wywołuje poważne wątpliwości i może być podważona zarówno z gospodarczego jak i politycznego punktu widzenia" - uważają sygnatariusze listu, który ma trafić na ręce kanclerz Niemiec Angeli Merkel (obecne przewodnictwo UE), premiera Portugalii Jose Sokratesa (przewodnictwo w kolejnym półroczu), przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz komisarza ds. gospodarczych i walutowych Joaquina Almunii.
Dyskusja nad inflacyjnym kryterium przyjęcia danego kraju do strefy euro żywa była w zeszłym roku, kiedy Komisja Europejska nie zgodziła się na wprowadzenie wspólnej waluty na Litwie. Uznała bowiem, że kraj ten nie spełniał wszystkich warunków, bowiem inflacja o 0,1 pkt. proc. przekraczała limit wyznaczony na 2,6 proc. Został on wyliczony na podstawie średniej 1,1 proc. z Polski, Szwecji i Finlandii powiększonej o 1,5 pkt. proc. Z tych trzech krajów tylko Finlandia jest w strefie euro.
Sygnatariusze podnoszą jeszcze jeden argument. Ich zdaniem, upieranie się, że najlepszą stopą inflacji jest stopa najniższa jest nieadekwatne do sytuacji nowych krajów członkowskich, gdzie wysoki wzrost gospodarczy napędza inflację. "Te wyższe stopy inflacji, które są wynikiem koniecznych dostosowań strukturalnych, mogą oddalić niektóre kraje kandydujące od spełnienia kryterium inflacyjnego, zmuszając je do pozostania na długo poza strefą euro" - przestrzegają sygnatariusze.
"Dlatego jest konieczne, aby uaktualnić i wyjaśnić zasady oraz procedury rządzące procesu podejmowania decyzji, tak aby odzwierciedlały one potrzeby rozszerzonej UE" - dodają.
Zgodnie z traktatem akcesyjnym, wszyscy nowi członkowie UE muszą przyjąć euro. Wśród starych członków poza strefą pozostają Wielka Brytania, Dania i Szwecja. Traktaty nie określają jednak żadnych dat. Słowenia wstąpiła do euro 1 stycznia 2007 roku. Cypr i Malta przyjmą euro od przyszłego roku.