Amerykańska firma inwestycyjna Cerberus za 5,5 miliarda euro kupi 80,1 proc. udziałów amerykańskiego Chryslera. Oznacza to ostateczne fiasko wielkiej transatlantyckiej fuzji dwóch potentatów przemysłu motoryzacyjnego, dokonanej w 1998 roku. Proces połączenia obu firm nie powiódł się z powodu ciągłych problemów finansowych Chryslera, niekończących się mimo wielu przedsięwzięć naprawczych, w tym zwolnień pracowników i zamykania całych zakładów.
W kołach gospodarczych nie budzi więc zdziwienia fakt, że Daimler sprzedaje Chryslera za cenę kilkakrotnie niższą niż 36 miliardów dolarów, które za niego zapłacił kilka lat temu.
Media niemieckie wskazują z kolei, że Daimler i tak robi niezły interes, ponieważ pozbywa się nie tylko kłopotliwej firmy, lecz także jego zobowiązań emerytalnych i socjalnych, szacowanych przez tygodnik "Der Spiegel" na ok. 17 miliardów dolarów.
John Snow, szef firmy Cerberus, która przejmuje Chryslera, wierzy jednak w "potęgę przemysłu samochodowego USA".