- Naszym zdaniem redukcja znacznej nierównowagi fiskalnej i gospodarczej Hiszpanii wymaga zdecydowanych działań politycznych, których nie dostrzegamy - napisano w komunikacie agencji.
Deficyt sektora finansów publicznych Hiszpanii pod koniec października wyniósł 59,3 mld euro. To siedem razy więcej niż przed rokiem, kiedy ten deficyt wynosił 8,5 mld euro.
Głównym powodem tak dużego deficytu są ogromne wydatki, jakie hiszpański rząd ponosi w związku z kryzysem na stabilizację gospodarki. Wartość październikowego deficytu wynosi 5,63 proc. PKB Hiszpanii. To znacznie powyżej limitu 3 proc. PKB, który muszą spełniać wszystkie kraje strefy euro.
Komisja Europejska dała Hiszpanii czas do 2013 roku na doprowadzenie deficytu finansów publicznych poniżej wspomnianego limitu. W poniedziałek szef EBC Jean-Claude Trichet ostrzegł Hiszpanię, że "jedynym ratunkiem wyjścia z kryzysu jest ścisłe trzymanie się reguł budżetowych Unii Europejskiej".
Gospodarka Hiszpanii weszła w recesję w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Największym problemem jest stopa bezrobocia, która obecnie wynosi ponad 18 proc. i jest najwyższa w Europie.
Nie milkną też echa obniżenia ratingu Grecji. We wtorek główny indeks na giełdzie w Atenach stracił aż 6 proc., w środę po 15.00 spadał o dalsze 3 proc. W Hiszpanii spadek wynosił 1,5 proc., a w Warszawie 1,8 proc.
Grecja boryka się z ogromnym długiem publicznym, który w tym roku sięgnie według prognoz Komisji Europejskiej 112,6 proc. PKB, a w 2011 r. przekroczy 135 proc. PKB. Władze tego kraju w ostatnim czasie bardzo mocno zrewidowały w górę przewidywania dotyczące tegorocznego deficytu sektora finansów publicznych. We wrześniu rząd szacował go na 6 proc. PKB. Po wyborach w październiku nowy grecki rząd ogłosił jednak, że może wynieść 12,7 proc. PKB.
Inwestorzy takich negatywnych zaskoczeń nie lubią. Na rynku pojawiły się sygnały, że Grecja, mimo że jest członkiem strefy euro, może mieć kłopoty finansowe. Przy[pomnijmy, że we wtorek agencja Fitch obniżyła rating Grecji z A- do BBB+ z perspektywą negatywną. Obecnie więc Grecja ma gorszą wiarygodność niż Polska, której gospodarkę agencja Fitch ocenia na A-.
Oprócz Hiszpanii i Grecji problemy z długiem ma też Dubaj, a konkretnie jego rządowy fundusz Dubaj World. W czwartek
26 listopada zadłużona na 59 mld dol. instytucja, która inwestowała w nieruchomości, porty i przemysł turystyczny, poinformowała wierzycieli, że potrzebuje dodatkowych sześciu miesięcy na wykupienie obligacji. Ta wiadomość wywołała panikę wśród zagranicznych inwestorów.