http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

BNP Paribas: Sprzedawać polskie obligacje. Rostowski: Pomylicie się

tm, PAP
2009-09-10, ostatnia aktualizacja 2009-09-10 23:43

Większy deficyt może mieć przejściowy, negatywny wpływ na rynek złotego i obligacji, ale nie powinien być on znaczący - uważa minister finansów Jacek Rostowski.

Minister Jacek Rostowski.
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Minister Jacek Rostowski.
"To nie jest jakiś bardzo znaczący efekt, przyjmuję to (osłabienie złotego - PAP) z dużą dozą spokoju. Nie powinno to znacząco wpływać na rentowności, choć w jakiejś mierze wpływ może być" - powiedział Rostowski w czwartek w TVN CNBC Biznes.

"Myślę, że eksperci BNP Paribas się pomylą. Jakiś przejściowy efekt może mieć miejsce, myślę, że nie będzie znaczący" - powiedział Rostowski.

W czwartkowej rekomendacji BNP Paribas napisał, że inwestorzy powinni sprzedać polskie obligacje rządowe z powodu bardzo niebezpiecznej perspektywy fiskalnej.

Zgodnie z projektem budżetu przyjętym we wtorek przez Radę Ministrów, deficyt budżetowy w 2010 roku wzrośnie do 52,2 mld zł z 27,2 mld zł w 2009 roku.

"Teraz złoty jest znacznie silniejszy niż w I kwartale roku, kiedy taki ruch byłby niebezpieczny" - dodał minister finansów.

  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Szukaj pracy

praca