http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Filar z RPP o deficycie budżetowym: To nie jest żaden szok

tm, PAP
2009-09-07, ostatnia aktualizacja 2009-09-07 10:28

Informacja o przyszłorocznym deficycie nie jest żadnym szokiem, sytuacja jest pod kontrolą, a Polska w oczach inwestorów finansujących nasz dług pozostaje państwem wiarygodnym finansowo - uważa prof. Dariusz Filar, członek RPP.

Dariusz Filar
Fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Dariusz Filar
SERWISY
"W ubiegłym tygodniu byłem w Londynie, rozmawiałem z ludźmi, którzy mogą finansować nasz dług, w ich ocenie Polska jest krajem finansowo wiarygodnym" - powiedział Filar w poniedziałek w RMF FM.

"Dilerzy mogą reagować spontanicznie, ale osoby zajmujące się strategią sobie wszystko przemyślały i zareagują spokojnie" - dodał.

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" minister finansów Jacek Rostowski poinformował, że deficyt budżetowy w 2010 roku wzrośnie do 52,2 mld zł z 27,2 mld zł w 2009 roku. Minister szacuje wzrost PKB w 2010 na 1,2 proc. wobec 0,5 proc. w prognozie dotychczasowej.

Członek RPP uważa, że sytuacja budżetowa pozostaje pod kontrolą, a informacje o deficycie nie są zaskoczeniem.

"To nie jest żaden szok, można było wyliczyć tą większą liczbę. Jeżeli zakładamy, że w roku przyszłym gospodarka nie będzie znacząco rosła, więc dochody nie będą większe, a większość wydatków jest zdeterminowana ustawowo, to mamy taką liczbę" - powiedział.

"Sytuacja jest całkowicie pod kontrolą, nie ma katastrofy" - dodał.

W ocenie Filara, najbardziej optymistyczna data przystąpienia do strefy euro to 2013.

"Nie sądzę, żeby to (większy deficyt - PAP) nas do strefy euro przybliżało. Jesteśmy objęci procedurą nadmiernego deficytu, mamy czas do 2012 r., żeby się z tym uporać. Ocena nastąpi w 2012 r., jeśli będzie pozytywna, to najbardziej optymistyczna data przyjęcia euro to 2013 r." - uważa członek RPP.

W czerwcu Komisja Europejska formalnie wznowiła wobec Polski procedurę nadmiernego deficytu. Do 2012 roku Polska musi zmniejszyć deficyt finansów publicznych do wymaganego w Traktacie z Maastricht limitu 3 proc.

W opinii Filara wzrost gospodarczy nie przełoży się na znaczący wzrost dochodów państwa.

"Jesteśmy jedyną rosnącą gospodarką w Europie, ale ten wzrost nie jest taki, by przynieść znaczący wzrost dochodów państwa" - powiedział.

Prof. Filar nie wyklucza, że NBP na koniec roku wykaże zysk.

"Specyfika rachunkowości banku centralnego sprawia, że odpowiedzialnie można mówić o zysku na koniec roku kalendarzowego. Nie wykluczam zysku, ale o jego wielkości będzie można mówić na koniec roku" - powiedział.

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Szukaj pracy

praca