Chcesz kupić mieszkanie lub dom? Przeszukaj nasze oferty
Chcesz sprzedać mieszkanie? Dodaj ogłoszenie w naszym serwisie Zdaniem analityków Gold Finance, mamy do czynienia z pierwszą od ponad dwóch lat stabilizacją cen mieszkań na krajowym rynku nieruchomości, a nawet z ich obniżką.
W okresie ostatnich dwóch lat ceny mieszkań wzrosły nawet o 70 proc. W tym czasie do użytku oddano ponad 60 tys. nowych lokali. Eksperci przewidują, że w przyszłym roku będzie o ponad 60 proc. więcej mieszkań niż w tym roku.
- Podaż na rynku nieruchomości jest bardzo duża, a popyt - ze względu na zbyt wysokie ceny lokali - zaczyna spadać. Widać to w ofertach developerów, którzy rozpoczęli już walkę o klienta, oferując darmowe tarasy, miejsca parkingowe, rabaty dla płacących gotówką. Średnie ceny metra kwadratowego mogą spaść w przyszłym roku nawet o 10% i utrzymać się na takim poziomie przez rok czy dwa - uważa Tom Sendagi, analityk Gold Finance. Jego zdaniem podobna tendencja panuje na rynku wtórnym.
"Używane mieszkania nie stanowią już w zasadzie żadnej konkurencji dla nowych, a ich ceny zostały również mocno wywindowane. Tanieją więc lokale o najniższym standardzie, przeznaczone do generalnego remontu, w blokach z dużej płyty i z kiepską lokalizacją. Na wartości zyskują natomiast spokojne nowoczesne osiedla na peryferiach wielkich miast" - czytamy w analizie.
Specjaliści Gold Finance podkreślają jednak, że nie można liczyć na długofalową stabilizację cen, co jest związane z cyklem koniunkturalnym. Ich zdaniem, obniżka cen spowoduje wzrost aktywności nabywców nieruchomości. Zrównanie popytu z podażą może zagwarantować stabilizację rynku, lecz w dłuższej perspektywie ceny mieszkań znów zaczną iść w górę.
Sytuacja w Polsce jest podobna do tej, jaka miała miejsce w Hiszpanii po wstąpieniu do Unii Europejskiej. "Po pięcioletnich wzrostach cen nieruchomości nastąpił tam kilkuletni okres wyhamowania, a później kolejny, drastyczny skok cen" - czytamy w analizie.
Analitycy uważają, że w Polsce dynamika zmian w tym zakresie jest znacznie większa, więc stagnacja może nie trwać długo.