http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak myślisz, jak długo pożyje Twój nowy iPod?

Łukasz Partyka
2006-12-23, ostatnia aktualizacja 2006-12-27 00:00

Na całym świecie miliony odtwarzaczy marki iPod przewiązanych wstążkami trafią w tym roku pod poduszki, pod choinki, do świątecznych skarpet i wszędzie tam, gdzie jeszcze Mikołaj może zajrzeć. Gdy rozpakowujemy nowiutkie cacko z firmowego opakowania, nie zastanawiamy się oczywiście, czy za kilka miesięcy padnie mu bateria, albo pęknie wyświetlacz

iPod Apple nano 4GB
iPod Apple nano 4GB
iPod'a...
Fot. Apple Computers
iPod'a...
GALERIA ZDJĘĆ
- Niektórzy ludzie przysięgają, że po zakończeniu okresu gwarancji w środku uruchamia się mechanizm autodestrukcji - mówi Matthew Bremner, założyciel iRepair.ca, kanadyjskiej firmy zajmującej się naprawianiem uszkodzonych iPodów, w rozmowie z "The Wall Street Journal". - Urządzenie tak małe i w dodatku aż tak drogie powinno działać nieco dłużej - dodaje. Nowinki techniczne i towarzyszący im dreszcz emocji to jedno, ale konsumenci coraz większą uwagę przywiązują do trwałości sprzętu.

Poniżej marnych pięciu procent

Firma Apple zarzeka się, że problemy z iPodami dotyczą niewielkiego marginesu użytkowników i wynikają głównie z ich własnej winy. Podobne są zresztą spostrzeżenia niezależnych firm naprawiających te odtwarzacze - mnóstwo awarii jest skutkiem upuszczenia iPoda na ziemię, albo z poturbowania wewnątrz plecaka pełnego książek. Nie wspominając o niefrasobliwych użytkownikach rzucających sprzętem po pokoju.

- iPody są zaprojektowane by służyć latami, ale jak to zwykle bywa ze skomplikowanym sprzętem elektronicznym takim jak aparaty cyfrowe, mogą się uszkodzić w wyniku upadku lub niewłaściwego użycia - mówi Steve Dowling, rzecznik firmy Apple. Podkreśla, że odsetek urządzeń tej marki, które psują się same z siebie jest wyjątkowo niski i nie sięga nawet 5 procent.

To rzeczywiście niewiele, w porównaniu z innymi producentami. Dowling mówi, że "przytłaczająca większość" klientów cieszy się doskonale działającym sprzętem. I rzeczywiście, statystyki stoją po jego stronie - aż 82 proc. ankietowanych użytkowników jest zadowolona. W przypadku konkurencji jest to średnio 76 procent.

Jednak nawet niecałe pięć procent awarii przy 70 milionach sprzedanych egzemplarzy oznacza miliony popsutych odtwarzaczy - zauważa "The Wall Street Journal". Firma pytana o konkretną liczbę potwierdzonych awarii odmówiła komentarza.

Łatwo policzyć, że przez pięć lat nieustających sukcesów sprzedażowych musiała urosnąć producentowi ogromna rzesza zawiedzionych klientów. I rzeczywiście urosła - ma swoje fora internetowe, a dziesiątki firm zarabiają tylko na nieautoryzowanym serwisowaniu psującego się sprzętu.

Nie ma śrubek, żeby dostać się do środka

Producent iPodów i Mac-ów jest znany z tego, że wie lepiej od klienta, co jego sprzęt powinien mieć w środku. Komputery z jabłkiem nie są bazarowymi składakami i kosztują odpowiednio drożej.

Podobna filozofia stoi na straży wnętrzności iPoda. Wysmakowana plastycznie obudowa nie ma śrubek, które można by odkręcić, żeby wymienić baterię. A to z zasilaniem właśnie pierwsze generacje odtwarzaczy produkowanych przez Apple miały największy problem - gwarantowany czas działania miał się nijak do rzeczywistego, z czasem baterie wytrzymywały coraz krócej albo wręcz padały na dobre.

iPody wyposażone w dysk twardy w odróżnieniu od pamięci flash nękane były awariami dysku - doszło do tego, że model Mini został zarzucony na rzecz modelu Nano, który ma jednak pamięć flash.

Pech chciał, że pierwszą wersję odtwarzaczy Nano dopadła epidemia pękających wyświetlaczy. Podobny problem zdarza się najnowszemu modelowi, stworzonemu do oglądania zdjęć, filmów i tekstów piosenek.

Specjaliści oceniają, że najmniej kłopotów jest z modelem Shuffle - ten nie ma ani dysku, ani ekranu. W dodatku jest dzięki temu względnie tani.

Odtwarzacz w jabłkowym sosie

Niektórzy klienci oczywiście odsyłają uszkodzonego iPoda, szczególnie jeśli jest jeszcze na gwarancji. Były także pozwy sądowe o baterie, które od początku nie wytrzymywały zadeklarowanych kilkunastu godzin muzyki, ale firmie udało się załagodzić spór drobnymi odszkodowaniami.

Naprawy po wygaśnięciu gwarancji są dość kosztowne, rozwinął się więc rynek zestawów "zrób to sam" - zwłaszcza w przypadku szwankujących akumulatorków. Wyspecjalizowane firmy sprzedają zestawy specjalnych otwieraczy i nowych baterii. Bywa, że te nieautoryzowane mają lepszą żywotność od ogniw, na które zdecydował się producent.

Na kłopoty z oprogramowaniem - od drobnych niedociągnięć przy odtwarzaniu basów po notoryczne zawieszanie się sprzętu - jest cała gama wyszukanych nieraz metod. Są alternatywne systemy operacyjne jak iPodLinux i specjalistyczne oprogramowanie do ponownego kodowania muzyki, tak by obejść niedomagania sprzętu. Na hałasujący dysk twardy pomaga podobno, jeśli iPoda upuścić na stół z kilkunastu centymetrów.

Osobną niszę stanowią środki do polerowania porysowanej obudowy. Klienci narzekają, że w niektórych modelach eleganckie obudowy niszczą się wyjątkowo łatwo. Firma zaczęła więc dodawać do nich futerały, a podrapanego iPoda można wyszorować specyfikami takimi jak iCleaner albo AppleSauce.

Najpopularniejszy na świecie

W ciągu pięciu lat Apple sprzedał już ponad 67 milionów przenośnych odtwarzaczy mp3. Po świętach będzie już z pewnością ponad 70 milionów. W Wielkiej Brytanii iPod trafił w tym roku do koszyka dóbr i usług, za pomocą którego szacuje się inflację. W Stanach Zjednoczonych marka iPod zdominowała rynek ponad dwa lata temu. Tylko w ciągu 2004 roku sprzedaż charakterystycznych odtwarzaczy z logo jabłka wzrosła tak szybko, że udział w amerykańskim rynku wystrzelił z 31 na 65 procent. Apple ma ponad 70 procent rynku odtwarzaczy i ponad 90 procent, jeśli liczyć tylko urządzenia wyposażone w twardy dysk.

W trzy miesiące w okolicach ostatniej gwiazdki producent zarobił 565 milionów dolarów i chociaż wlicza się w to oczywiście sprzedaż innych produktów, nie ma wątpliwości, że sukces iPoda znacząco przyczynił się do tych największych w trzydziestoletniej historii firmy wpływów. Zwłaszcza, że - jak dowodzą badania zachowań konsumentów - użytkownicy iPodów zwykle decydują się również na komputery Macintosh, laptopy PowerBook i inne produkty kalifornijskiej firmy.

Do popularności iPoda przyczynił się serwis iTunes Store, internetowy sklep muzyczny prowadzony przez firmę Apple. Klientów producent zdobył także niekonwencjonalnym wyglądem produktów z serii iPod i odważną strategią marketingową, zwłaszcza na rodzimym rynku.

W tej chwili konkurencja - nawet tak liczących się firm, jak Creative i Sony - zostaje daleko w tyle za odtwarzaczami Apple. (Zobacz film na temat konkurencji iPoda.) Pięć tygodni temu, na początku przedświątecznej gorączki, w sprzedaży pojawił się jeszcze jeden silny konkurent - Zune wyprodukowany przez Microsoft. Czy zagrozi najsilniejszej marce na rynku, jak zapowiadają przedstawiciele firmy z Redmond? I czy przypadkiem nie przylgnie również do niego podejrzenie, że zepsuje się zaraz po wygaśnięciu gwarancji?

  • 115 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Jak myślisz, jak długo pożyje Twój nowy iPod? narod.ovviec 26.12.06, 22:45

    bo czas już na polski iPod!»

  • Spiskowa teoria? Niekoniecznie! zapytaniaznak 27.12.06, 10:27

    Kiedyś nakryli Canona, że w drukarkach atramentowych, po przekroczeniu jakiegoślimitu drukarka sama sobie robiła kuku. Niestety nie pamiętam szczegółów,pamiętam tylko że była niezła chryja, »

  • Mam iRivera i sie bardzo ciesze. rydzo 27.12.06, 14:52

    Kupilem iRivera T10 bo chcialem miec tez radio (nieraz lubie sobie posluchac co sie dzieje na swiecie gdy jestem w autobusie). Do tego ma tez dyktafon - naprawde niezly i juz kilka razy bylo»

Szukaj pracy

praca