http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gospodarka >  Paliwa, energetyka

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Gospodarka - Gazeta.pl

Największe podwyżki prądu w Polsce już były

Rozmawiał Konrad Niklewicz
2008-12-09, ostatnia aktualizacja 2008-12-09 00:00

- Szacunki polskiego rządu mówiące o 90-proc. podwyżkach cen prądu z powodu przyjęcia pakietu energetyczno- klimatycznego mogą być przesadzone - mówi ?Gazecie? Lars Josefsson, prezes Vattenfalla. I Potwierdza, że jego spółka chce jak najszybciej kupić polską Eneę

Konrad Niklewicz: Państwa UE negocjują kształt pakietu energetyczno-klimatycznego przewidującego 20-proc. redukcję emisji dwutlenku węgla do 2020 r. Jeśli zostanie przyjęty, jaki będzie miał wpływ na europejski sektor elektroenergetyczny?

To, co najważniejsze, to jaki wpływ będzie miał na ostateczną cenę prądu. Kalkulacje zależą od tego, jaka będzie cena zezwoleń na emisję CO2. Według różnych szacunków cena emisji 1 tony CO2 może się wahać w granicach 30-40 euro. To może oznaczać dodatkowe 20 euro za każdą megawatogodzinę energii elektrycznej. I to będzie główny efekt pakietu.

W tym kontekście trzeba sobie zadać pytanie - co zrobi reszta świata? Bo jeśli nie zrobi nic - to czeka nas w Unii trudna dyskusja o tym, czy możemy się porywać na takie redukcje sami. Nie możemy. Miejmy więc nadzieję, że zostanie zawarte globalne porozumienie w sprawie redukcji emisji CO2.

Jesteście właścicielem wielu elektrowni węglowych, także w Polsce. Jaki jest koszt redukcji emisji CO2 dla Vattenfalla?

- Nie ma mowy o żadnym katastroficznym scenariuszu. To będzie ewolucja. Są trzy sposoby, aby dostosować się do wymogu redukcji emisji CO2. Można zmodernizować obecne instalacje - elektrownie węglowe. Można też zbudować zupełnie nowe instalacje, sprawniejsze energetycznie i emitujące mniej CO2. I można zastosować technologię przechwytywania i magazynowania dwutlenku węgla tzw. CCS. Vattenfall zamierza robić wszystkie te rzeczy. Wszystkie nasze elektrownie węglowe mają być wyposażone w CCS. Wiemy, że to zajmie czas. Jednak jesteśmy liderem w tej technologii. Już uruchomiliśmy pilotażowy projekt - Schwarze Pumpe w Niemczech. W 2030 r. Vattenfall ma być firmą, która w ogóle nie emituje CO2 do atmosfery.

Ale ile to będzie kosztowało?

- Dziś budowa jednej elektrowni węglowej kosztuje średnio ok. 1 mld euro. A budowa takiej elektrowni z instalacją CCS - 2 mld. Z naszych kalkulacji wynika jednak, że koszt tych instalacji będzie stopniowo spadał. I w 2030 r. budowa elektrowni z CCS nie będzie wiele droższa niż budowa zwykłej. Wiele zależy od tego, czy w ramach UE powstanie mechanizm wsparcia takich inwestycji.

Z polskiej perspektywy nie jest ważne, jakie inwestycje będzie musiał ponieść Vattenfall, ale jaka będzie cena elektryczności. Moim zdaniem w okolicach 2012 r. cena prądu w Polsce na rynku hurtowym będzie się wahać w granicach 60-65 euro. Czyli niewiele więcej niż teraz. I mniej więcej tyle, ile teraz kosztuje ona w Niemczech. Tak naprawdę największe podwyżki cen energii Polska ma już za sobą.

Rząd mówi co innego. Ostrzega, że jeśli unijny pakiet energetyczno-klimatyczny nie zostanie poprawiony, i po 2013 r. elektrownie będą musiały kupować wszystkie zezwolenia na emisję CO2, to ceny energii w Polsce poszybują o ponad 90 proc.

- To jest trochę przesada, nie zgadzam się z tą analizą rządu. Moim zdaniem 70 proc. z tych 90 proc. podwyżki już w Polsce nastąpiło. I nie miało to związku z pakietem energetyczno- klimatycznym. On będzie tylko dodatkiem - i to nie dramatycznym. Oczywiście, jeśli cena zezwolenia na emisję 1 tony CO2 będzie jednak wyższa i wyniesie 40-50 euro, to trzeba będzie doliczyć dodatkowe 10 euro do każdej megawatogodziny.

Z drugiej strony stanowisko polskiego rządu jest zrozumiałe. Dla polskich firm będzie szokiem przejście na system, w którym wszystkie zezwolenia na emisję CO2 trzeba kupować na aukcjach. Z tym się wiążą pewne ryzyka. I mogę przyznać, że z perspektywy polskiego oddziału Vattenfalla, stopniowe wprowadzenie obowiązku kupowania zezwoleń na emisję CO2 będzie korzystne. Dla szwedzkiej części Vattenfalla nie miałoby to żadnego znaczenia, bo w Szwecji nie mamy elektrowni węglowych, tylko wodne i jądrowe.

Przy okazji debiutu giełdowego Enei Vattenfall kupił znaczący pakiet akcji tej spółki. Czy w przyszłym roku, gdy proces prywatyzacji Enei ma zostać sfinalizowany, będzie chcieli kupić ją całą?

- Teraz mamy 18,7 proc. udziałów w tej spółce i naszą intencją jest stać się jak najszybciej większościowym właścicielem.

Jeśli kupicie Eneę, staniecie się właścicielem drugiej co do wielkości elektrowni w Polsce - Kozienice. Czy będziecie inwestować w jej modernizację, czy zdecydujecie się na budowę zupełnie nowej?

- Jest za wcześnie na takie deklaracje. Jedyne, co mogę dziś powiedzieć, to że nasze inwestycje w Polsce będą miały na celu dojście do tzw. neutralnej emisji CO2.

*Vattenfall jest jednym z pięciu największych europejskich koncernów energetycznych.W Polsce jest właścicielem Elektrociepłowniach Warszawskich oraz Górnośląskiego Zakładu Energetycznego. Obecnie jest typowany na inwestora strategicznego dla poznańskiej Enei

Źródło: Gazeta Wyborcza

Chcesz otrzymywać najnowsze informacje gospodarcze:

Zamów newsletter

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Szukaj pracy

praca