Z kolei japońska firma przeznaczy połowę tej sumy na zakup akcji Volkswagena. W ramach partnerstwa oba przedsiębiorstwa mają pozostać samodzielnymi podmiotami.
Agencja dpa wskazuje, że Suzuki zapewnia sobie dzięki temu partnerstwu dostęp do technologii Volkswagena. Z kolei VW zapewnia sobie lepszą pozycję na rynkach azjatyckich, przede wszystkim w Indiach i Azji Południowo-Wschodniej.
Prawdopodobnie niemiecki koncern będzie chciał zwiększyć pakiet udziałów do kontrolnego - wynika z wczorajszych informacji agencji Reuters. Suzuki, którego motocykle i małe samochody mają wielką renomę, przez ćwierć wieku było związane z General Motors. Ale dwa lata temu z powodu problemów finansowych GM sprzedał swoje akcje japońskiej firmie. Za Atlantykiem sojusz GM z Suzuki zakończył się definitywnie w ostatni piątek, kiedy Amerykanie odkupili od Japończyków udziały w spółce produkującej auta w Kanadzie.
W Europie związek VW z Suzuki może się odcisnąć na planach Fiata i Opla (należącego do GM). Bo Suzuki ma fabrykę aut na Węgrzech, która produkuje terenowe auta dla Fiata, a dla Opla miejskie samochody Agila. W samochodach Suzuki z Węgier montuje się też małolitrażowe silniki Diesla produkowane w Bielsku-Białej przez spółkę Fiata i GM.