http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd chce reformować KRUS, PSL stawia nierealne warunki

mib
2009-11-23, ostatnia aktualizacja 2009-11-23 10:34

Budżet Państwa tylko w 2009 roku dopłacił do KRUS 16 mld zł. Aby to zmienić rok temu powstał specjalny rządowy zespół pod kierownictwem Michała Boniego. Zespół ten miał opracować reformę KRUS. Na zmianę ustawy nie zgadza się jednak minister rolnictwa, który stawia nierealne warunki - podaje Rzeczpospolita.

Według ministra rolnictwa Marka Sawickiego o głębszych reformach KRUS warto pomyśleć dopiero wtedy, gdy parytet dochodowy rolników w stosunku do ludności pozarolniczej wyniesie 85-87 proc. Teraz wynosi on 70 proc.

Według ekonomistów jest to jednak nierealne, bo sytuacji rolników nie można opisywać na podstawie tylko tego jednego kryterium. - Spora część gospodarstw nigdy nie uzyska tak wysokiego parytetu dochodowego, a przez brak reformy KRUS czy dopłat bezpośrednich konserwujemy tylko przestarzałą strukturę wsi - powiedział "Rzeczpospolitej" prof. Jerzy Wilkin z Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego.

Prof. Walenty Poczta z Akademii Rolniczej zaznacza zaś, że sporo gospodarstw istnieje tylko po to, żeby pobierać dopłaty bezpośrednie do ziemi.

Jest jeszcze grupa ok. 200 tys. gospodarstw , których właściciele mają wyższe dochody niż średnie. Dane uśrednione zaś zamazują obraz.

Płatności rolników do KRUS nie zależą od ich dochodów. Większość płaci 68 zł składki emerytalno-rentowej, składka na ubezpiecznie społeczne wynosi zaś 90 zł na kwartał.

  • 110 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Szukaj pracy

praca