Według ministra rolnictwa Marka Sawickiego o głębszych reformach KRUS warto pomyśleć dopiero wtedy, gdy parytet dochodowy rolników w stosunku do ludności pozarolniczej wyniesie 85-87 proc. Teraz wynosi on 70 proc.
Według ekonomistów jest to jednak nierealne, bo sytuacji rolników nie można opisywać na podstawie tylko tego jednego kryterium. - Spora część gospodarstw nigdy nie uzyska tak wysokiego parytetu dochodowego, a przez brak reformy KRUS czy dopłat bezpośrednich konserwujemy tylko przestarzałą strukturę wsi - powiedział
"Rzeczpospolitej" prof. Jerzy Wilkin z Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego.
Prof. Walenty Poczta z Akademii Rolniczej zaznacza zaś, że sporo gospodarstw istnieje tylko po to, żeby pobierać dopłaty bezpośrednie do ziemi.
Jest jeszcze grupa ok. 200 tys. gospodarstw , których właściciele mają wyższe dochody niż średnie. Dane uśrednione zaś zamazują obraz.
Płatności rolników do KRUS nie zależą od ich dochodów. Większość płaci 68 zł składki emerytalno-rentowej, składka na ubezpiecznie społeczne wynosi zaś 90 zł na kwartał.