Autostrada Południe SA (APSA) miała nie tylko wybudować, a potem eksploatować 180-kilometrowy odcinek A1, ale najpierw go zaprojektować. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zakończyła właśnie sprawdzanie projektu budowlanego, wykonanego na zlecenie APSA. - Projekt wymaga istotnych zmian - ogłosiła w piątek dyrekcja.
Po pierwsze, projekt nie jest w pełni zgodny z wymogami decyzji środowiskowej wydanej dla tego odcinka A1. Przykładowo, zbiorniki retencyjne dla autostrady zostały ulokowane zbyt blisko przejść dla zwierząt, dlatego muszą zostać przesunięte. Przepusty wymagają korekty.
Po drugie, wg projektu APSA konstrukcje mostów i wiaduktów nie są dostosowane do prognozowanego ruchu a przede wszystkim nie są tak trwałe, jak być powinny.
Po trzecie, w projekcie nie ujęto uwag samorządów, przez teren których przebiegać będzie ten odcinek autostrady. Chodzi tu m.in. o szerokość i wysokość przejazdów pod autostradą.
GDDKiA zażądała w trybie pilnym, by APSA poprawiła projekt. - Liczymy, że zrobi to jak najszybciej. Czekamy, by podała konkretny termin - informuje GDDKiA. I przypomina, że "od szybkości działań APSA zależą dalsze procedury związane z uzyskiwaniem pozwolenia na budowę dla tego odcinka autostrady A1 i wybór wykonawcy prac w systemie tradycyjnym".
Czyli budowa będzie za pieniądze z budżetu państwa. GDDKiA chce jesienią podpisać umowę z nowym wykonawcą.
Przypomnijmy, że APSA straciła koncesję 22 stycznia - wg podpisanej rok wcześniej umowy miała do tego czasu zgromadzić pieniądze na przeprowadzenie inwestycji. Europejski Bank Inwestycyjny zdecydował jesienią ubiegego roku, że udzieli koncesjonariuszowi kredytu na sfinansowanie niemal połowy budowy. Niestety, APSA nie uzyskała finansowania na resztę, na co główny wpływ miał kryzys gospodarczy i obniżone w związku z nim prognozy ruchu - co zniechęciło banki komercyjne do udzielenia kredytów.
W tej sytuacji częstochowski odcinek A1 ma być wybudowany przez państwo. GDDKiA zobowiązuje się, że "zrobi wszystko, aby autostrada A1 Stryków - Pyrzowice została udostępniona kierowcom przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 r.". Wydaje się to jednak niemożliwe - zwłaszcza, że w tym terminie miał być gotowy jedynie odcinek na północ od Częstochowy, przebudowany z tzw. gierkówki. Natomiast obwodnica Częstochowy oraz autostrada do Pyrzowic wg umowy z ASPA miała być wybudowana później, do stycznia 2014 r.
Dalszą trasę - z Pyrzowic do Gliwic (połączenie z A4 Krakow - Wrocław) oraz do granicy czeskiej - i tak buduje państwo na swój koszt.
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa