Inflacji boi się ponad połowa ankietowanych, mniejszych zarobków - 8 procent, a kłopotów ze spłatą kredytów czy utraty zatrudnienia - co dwudziesty ankietowany. Blisko 30 procent pytanych w ogóle nie martwi się tymi problemami. Tylko co siedemnasty pytany obawia się natomiast o utratę pracy. - To zaskakująco niewielki odsetek. Dalszy wzrost bezrobocia jest nieunikniony, przedsiębiorcy zapowiadają redukcję zatrudnienia. Co prawda, tempo ubywania miejsc pracy zwolniło i będzie dalej zwalniać, jednak na stabilizację na rynku pracy musimy poczekać przynajmniej do połowy przyszłego roku - twierdzi na łamach "PB" Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ.
Na pytanie "jak w mijającym roku zmieniła się twoja sytuacja materialna?" dwie trzecie respondentów odpowiedziało, że nie uległa zmianie. Prawie jedna trzecia przyznała, że ich sytuacja jest gorsza, a 10 procent - że lepsza. Polacy nie są jednak pesymistami i przewidują, iż w przyszłym roku nie będzie gorzej. Według blisko co trzeciego pytanego, jego sytuacja finansowa się poprawi, zdaniem połowy - nie zmieni się. 16 procent obawia się, że w przyszłym roku będzie w gorszym położeniu materialnym. Największymi optymistami są ludzie młodzi.
Źródło: Puls Biznesu