http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gospodarka >  Wiadomości

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Gospodarka - Gazeta.pl

Ze sklepów wyniesiemy towar za miliard złotych

mista
2009-11-18, ostatnia aktualizacja 2009-11-17 16:08

Obcęgami wycinają zabezpieczenia, podmieniają towary w pudełkach, przeklejają kody kreskowe, a ostatnio używają nawet specjalnych toreb, które powodują, że wynoszony ze sklepu towar jest niewidoczny dla bramek zabezpieczających. O kim mowa? Złodziejach, którzy przed świętami mają najwięcej pracy

hipermarket carrefour
Fot. Mariusz Makowski/Agencja Gazeta
hipermarket carrefour
>> Pies policyjny działa jak broń

Ile towaru w państwa sklepie pada łupem złodziei przed Bożym Narodzeniem? - to najbardziej strzeżona tajemnica w sklepach. Żadna z kilkunastu sieci w Polsce nie chce takich danych ujawnić. Powód? Skala kradzieży. Z raportu opublikowanego przez brytyjski instytut Centre for Retail Research, na zlecenie firmy Checkpoint Systems, Inc (międzynarodowego producenta i dostawcy rozwiązań dla handlu detalicznego z zakresu ochrony, identyfikacji i prezentacji produktów) wynika m.in., że klienci polskich sklepów kradną z nich rocznie towary o wartości ok. 0,5 mld euro (ok. 2 mld zł). Większość kradzieży (nawet połowa tego, co traci sklep) przypada właśnie przed świętami. A to oznacza, że Polacy do Bożego Narodzenia ukradną towary nawet za miliard złotych

Święta, złodziejskie eldorado

Z Grzegorzem Popkiem, dyrektorem zarządzającym na Polskę Checkpoint Systems, która produkuje i dostarcza rozwiązania dla handlu detalicznego z zakresu ochrony, identyfikacji i prezentacji produktów, rozmawia Michał Stangret

Wydawało mi się, że przed Bożym Narodzeniem, w katolickim kraju staramy się być lepsi, a na pewno już mniej kradniemy w sklepach.

- Niestety. Im bliżej jest świąt, tym coraz łatwiej wmieszać się w tłum, a sklepy mają ograniczone możliwości ochrony. Latem, gdy jest pusto i zapiszczy bramka, ochroniarz prosi klienta o okazanie zawartości torby. Teraz, gdy przez bramkę przechodzi po kilka, kilkanaście osób, trudniej wyłuskać złodzieja. Druga sprawa: przed świętami wzrasta liczba tzw. impulsywnych kradzieży. Ludzie szukają upominków, a na drogie prezenty, które nie zawsze nas stać - kuszą. A o kradzież tym łatwiej, im więcej sprzedawcy eksponują towaru. Produkty często leżą gdzieś na paletach miedzy wejściem na zaplecze a półką. Dlatego też latem, gdy na półkach są jedynie T-shirty i spodnie, wartość łupu to maksymalnie 200 zł. Zimą, gdy giną płaszcze, buty, kurtki, wartość skradzionego towaru jest kilkakrotnie większa.

Co najczęściej kradniemy przed świętami?

- Kosmetyki. To najpopularniejszy prezent, stosunkowo łatwo jest go ukryć. Do tego odtwarzacze mp3 i konsole do gier. Te ostatnie bierzemy coraz częściej dla zysku. Trefny towar wystawiany jest na aukcji internetowej. Ale żeby takie produkty wynieść, trzeba się postarać. Złodzieje podmieniają więc zawartość pudełek, przeklejają kody kreskowe, wycinają zabezpieczenia. Teraz hitem są specjalne torby oklejone ekranami, które powodują, że wynoszony w nich ze sklepu kradziony towar jest niewidoczny dla bramek sygnalizacyjnych. Ci najbardziej bezczelni stosują stare, sprawdzone techniki. Z kradzionym towarem po prostu ze sklepu uciekają.

Sklepy są bezradne wobec złodziei?

- Można oczywiście postawić 20 ochroniarzy przed wejściem, z tym, że do takiego sklepu nikt nie wejdzie. Podobnie, gdy klient ma wrażenie, że ktoś nieustannie go obserwuje, monitoruje. Można również cały towar postawić w zamkniętych szklanych gablotkach, ale sami doskonale wiemy, że często odechciewa nam się zakupu, gdy mamy prosić sprzedawcę, by przyszedł z kluczykiem i pokazał nam to, co chcemy. Jedyne wyjście, to dobre ukrywanie elementów zabezpieczających np. umieszczanie ich nie na pudełku z butami, ale wewnątrz samych butów. Drogi alkohol może mieć takie zabezpieczenie nawet we wnętrzu butelki. W sklepach pojawiają się skanery identyfikujące osoby w sklepie, które mają przy sobie dużo elementów metalowych. To pozwala odnaleźć tych, którzy wnieśli ze sobą zestawy narzędzi do usuwania np. klipsów i pająków zabezpieczających. Do tego dochodzą detektywi sklepowi - to tacy ochraniarze, ale po cywilnemu, którzy chodzą po sklepie i dyskretnie wyłapują oszustów.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro

Chcesz otrzymywać najnowsze informacje gospodarcze:

Zamów newsletter

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.2

5 głosów

  • Jakiś czas temu "złoty klient" makro ludwikowiec 19.11.09, 17:06

    w Sosnowcu wyniósł towaru na grube tysiące. Nawet policja była. I co? I nic!Gościu robił duże obroty więc nie miał sprawy tylko zabrali mu złotą kartę...Ech, sprawiedliwość.»

Szukaj pracy

praca
Kredyty mieszkaniowe
Kredyty mieszkaniowe