http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lawina wniosków o przyłączenie wiatraków do systemu energetycznego

PAP, is
2009-09-02, ostatnia aktualizacja 2009-09-02 16:10

- Moc przyszłych farm wiatrowych, które potencjalni inwestorzy chcieliby przyłączyć do krajowego systemu energetycznego, ponad dwukrotnie przewyższa obecną moc samego systemu - powiedziała w środę wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Elektrownia wiatrowa w Darłowie
fot. Dominik Sadowski / AG
Elektrownia wiatrowa w Darłowie
ZOBACZ TAKŻE
Przedstawiciele ministerstwa są jednak przekonani, że duża część tych, którzy złożyli wnioski o wydanie warunków przyłączenia do sieci, wcale nie ma zamiaru budować elektrowni wiatrowych, ale sprzedać teren wraz z dokumentami, pozwalającymi na budowę wiatraków i dostęp do sieci.

Resort chce ukrócić taką praktykę, wprowadzając opłaty już na etapie składania wniosków. Jej wysokość nie może przekroczyć opłaty za samo przyłączenie. Szacuje się, że będzie to ok. 1-2 proc. nakładów na budowę wiatraka.

Podczas środowej konferencji w Katowicach, poświęconej przyszłości górnictwa i energetyki, wiceminister ujawniła, że złożone wnioski w sumie dotyczą budowy wiatraków, dających ok. 76 tys. megawatów mocy, przy ok. 36 tys. megawatów mocy całego systemu. Liczba wniosków wciąż rośnie.

"To wnioski teoretycznych inwestorów, którzy deklarują budowę wiatraków i przyłączenie ich do sieci elektroenergetycznej (..). Wynika to z faktu, że stworzył się rynek obrotu uprawnieniami do przyłączenia. Z wnioskami występują ludzie, którzy nie mają środków na takie inwestycje, chcąc +zaklepać+ sobie miejsce w systemie, po czym proponują sprzedaż tego miejsca" - wyjaśniła wiceminister.

Zapowiedziała, że Ministerstwo Gospodarki stara się tak zmienić procedury, by wnioski dotyczyły przede wszystkim realnych inwestycji w odnawialne źródła energii. Temu ma służyć nowelizacja prawa energetycznego, wprowadzająca opłatę przy składaniu wniosku.

"Mamy nadzieję, że stworzy to pewną barierę finansową, która urealni te ilości" - oceniła Strzelec-Łobodzińska.

Przypomniała, że obecnie energetyka wiatrowa w Polsce dysponuje mocą ok. 350 megawatów. "Wydaje nam się, że energetyka wiatrowa da ok. 1-1,5 tys. megawatów w perspektywie 2-3 lat" - uważa wiceminister.

  • 119 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Szukaj pracy

praca