Zgodnie z pomysłem Urząd Regulacji Energetyki ma ogłaszać konkursy dla producentów, dystrybutorów oraz odbiorców końcowych na projekty pozwalające oszczędzić energię. Najlepsze projekty otrzymają tzw. białe certyfikaty.
Jeśli system obejmie także ciepło i gaz to redukcja zużycia paliw wyniesie ok. 1,1 proc. zużycia energii z 2008 roku, ocenia prof. Krzysztof Żmijewski, współautor koncepcji.
Gazeta obliczyła, że przy takim założeniu koszt systemu do 2016 roku wynosiłby ok. 18,5 mld zł, a do 2020 - ok. 28,9 mld zł.
Projekt ustawy budzi wiele zastrzeżeń w URE.
- Porywamy się z motyką na słońce. Białe certyfikaty to system wybitnie biurokratyczny i kosztowny. Z projektu ustawy wynika, że sześciu urzędników będzie obsługiwało skomplikowany system, który może objąć nawet kilka milionów interesantów. Daję 100 proc. gwarancji, że przy takich założeniach system nie będzie funkcjonował - mówi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.