Zaczęło się od decyzji Urzędu Komunikacji Elektronicznej z kwietnia ub.r., która wprowadziła stałe opłaty (niezależne od czasu połączenia) za rozpoczynanie i kończenie rozmowy w sieci TP. O ile wcześniej prawo do stałych opłat mieli tylko abonenci samej TP, o tyle teraz decyzja objęła także wszystkich tych, którzy korzystają z łącz Telekomunikacji, ale są abonentami operatorów alternatywnych (taką możliwość wprowadziła tzw. usługa WLR). Tele2 z tej możliwości skorzystało. Rzecz w tym, że decyzja regulatora została w listopadzie uchylona przez sąd, a wyrok się uprawomocnił. - W związku z tym TP zyskała prawo do zastosowania opłat minutowych, a nie ryczałtowych - tłumaczy rzecznik Grupy TP Wojciech Jabczyński. - Jednak Tele2 nie zastosowało się do wyroku sądu i nie uznawało stosowania opłat minutowych - dodaje. Pozew dotyczy więc okresu od dnia wydania wyroku do 4 stycznia 2008 r., kiedy to prezes UKE wydał kolejną decyzję, która wprowadziła nowe zasady rozliczeń.
Rzecznik Tele2 Polska Karol Wieczorek komentuje sprawę krótko: - Uważamy roszczenia TP za całkowicie bezpodstawne. Naszych racji będziemy bronić przed sądem.