Urząd Komunikacji Elektronicznej ma dwa miesiące, by przekonać Komisje Europejską, że jej zastrzeżenia są bezpodstawne. Jeśli urzędowi się nie uda, zdaniem "WSTP", Prezes UKE Anna Sreżyńska nie będzie mogła kontrolować cen w tych segmentach rynku i przygotowywać umów ramowych określających warunki świadczenia usług między TP a innymi operatorami.
Zdaniem UKE Komisja Europejska chce tylko uzupełnienia dokumentacji. Zupełnie inną opinię wyraża Maciej Rogaliki, dyrektor ds. regulacji TP.
Jego zdaniem udział TP w obu rynkach nie przekracza 40 proc. i na każdym z nich działa 30 konkurentów, dlatego KE nie uzna racji UKE.