http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gospodarka >  Wiadomości

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Gospodarka - Gazeta.pl

"Dziennik": Rząd wprowadza podatek liniowy

kar, PAP
2008-02-22, ostatnia aktualizacja 2008-02-22 00:00

Platforma Obywatelska zdecyduje się na wprowadzenie podatku liniowego - dowiedział się "Dziennik".

Minister finansów Jacek Rostowski
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Minister finansów Jacek Rostowski
Minister finansów Jacek Rostowski w rozmowie z "The Wall Street Journal Polska" potwierdza: "PO jest zobowiązana do zmierzania do podatku liniowego w PIT". Decyzja o tym, kiedy zacznie obowiązywać jedna stawka podatkowa, zapadnie lada dzień. A premier Donald Tusk ma ją ogłosić w najbliższą niedzielę.

Minister, który uchodzi za najbardziej małomównego szefa resortu zasiadającego w gabinecie Donalda Tuska, deklaruje, że rząd jest zdecydowany kontynuować obniżanie podatków.

Według nieoficjalnych informacji "Dziennika", decyzja, kiedy jedna stawka podatkowa zacznie obowiązywać, ma zapaść lada dzień. Prawdopodobnie Tusk ogłosi ją w najbliższą niedzielę, kiedy podsumuje sto dni pracy swojego rządu.

Jacek Rostowski nie precyzuje, kiedy jeden podatek może zostać wprowadzony. Wymienia dwie daty: 2010 albo 2011 r. Nie wiadomo, jak byłby wysoki. Nieoficjalnie gazeta dowiedziała się, że trwają rozmowy w tej sprawie.

"Zapewne będzie 19-procentowy" - mówi "Dziennikowi" członek ścisłego kierownictwa PO. Co ciekawe, z informacji pochodzących z Platformy Obywatelskiej wynika, że w grę wchodzi także zachowanie ulgi prorodzinnej i kwoty wolnej od podatku. A to znaczy, że nadal byłoby można odliczyć tak jak teraz 1173 zł na jedno dziecko, a osoby zarabiające rocznie do 3088 zł nie oddawałyby fiskusowi ani grosza.

Rostowski nie zrezygnuje z jednego: ani myśli o zniesieniu podatku od dochodów kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki. "Nie jestem socjalistą, ale to umożliwiałoby bardzo bogatym ludziom, których większość dochodów pochodzi z instrumentów finansowych, unikanie płacenia podatków" - mówi.

Jeden podatek to rewolucyjny pomysł, bo oznacza, że do budżetu wpłynie mniej pieniędzy. PO nie przedstawiła żadnych wyliczeń, ale wiadomo, że kasa państwa schudłaby o grube miliardy. Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club, przyznaje jednak, że obniżka PIT pozostawiłaby w naszych kieszeniach sporo pieniędzy.

Czy państwo stać na taki gest? Andrzej Arendarski, szef Krajowej Izby Gospodarczej uspokaja: "Jakkolwiek obywatele wykorzystają zaoszczędzone na obniżce podatku pieniądze, zrobią to lepiej niż państwo". Uważa, że nawet gdyby je po prostu wydali, to i tak część z nich wróci do państwowej kasy w formie podatku VAT - czytamy w "Dzienniku".

Źródło: "Dz"

Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?

Zamów newsletter!

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • I co w tym takiego rewolucyjnego? zuzur 22.02.08, 08:13

    I tak wszyscy już płacą liniowy 19%. Jak ktoś prowadzi biznes, to musi sobie radzić z podatkami. W najgorszym przypadku zakłada firmę w UK, na Litwie, na Słowacji i tam zostawia część »

  • "Dziennik": Rząd wprowadza podatek liniowy allspice 22.02.08, 08:31

    "Nie jestem socjalistą"- mówi minister i chwała Bogu:) A podatek liniowy,jak najbardziej wskazany. Inni wprowadzili bez wiwatów i dobrze na tym wyszli.Miejmy nadzieję,że i my na tym dobrze »

  • "Dziennik": Rząd wprowadza podatek liniowy claratrueba 22.02.08, 08:54

    Podatek liniowy jest jest po prostu sprawiedliwy. Wysokie dochody ludzi biorąsię z ich pracowitości (z nielicznymi wyjątkami np. "managerowie" z partyjnegoklucza). Z tego, że chciało im się »

Szukaj pracy

praca
Kredyty mieszkaniowe
Kredyty mieszkaniowe