http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowy iPod to prawie iPhone, a iPhone nagle staniał

Łukasz Partyka
2007-09-05, ostatnia aktualizacja 2007-09-06 10:24
iPhone po lewej, najnowszy iPod Touch po prawej
iPhone po lewej, najnowszy iPod Touch po prawej
Fot. Paul Sakuma AP

W środę Apple radykalnie obniżył ceny swojego nowego telefonu ledwo dwa miesiące po jego premierze. Cena iPhone'a 8 GB spadła z 599 dolarów do zaledwie 399. Szklany ekran dotykowy znany z tego urządzenia pojawił się również w najnowszym odtwarzaczu z rodziny iPod. Apple zaprezentował ponadto nowy model iPoda Nano odtwarzający wideo. Wszystko po to, żeby pokonać konkurencję. Silną konkurencję.

iPhone
Fot. Filip Klimaszewski / AG
iPhone
Najnowszy iPod Nano odtwarzający wideo
Fot. Paul Sakuma AP
Najnowszy iPod Nano odtwarzający wideo
Steve Jobs i nowy iPod Nano
Fot. ROBERT GALBRAITH REUTERS
Steve Jobs i nowy iPod Nano
GALERIA ZDJĘĆ
Apple nie zwalnia tempa
Apple nie zwalnia tempa
iPhone jest wyjątkowym gadżetem i czekał na niego cały świat. Zanim 29 czerwca trafił do amerykańskich sklepów, firma Apple reklamowała go przez ponad pół roku. A znana jest z marketingowych talentów ze Steve'm Jobsem, swoim charyzmatycznym szefem, na czele.

Wygląda jednak na to, że wejście na rynek telefonów komórkowych nie jest tak łatwe, jak wydawało się szefostwu Apple. Po kilkudziesięciu dniach sprzedaży iPhone tanieje. I to aż o 200 dolarów w przypadku modelu z większą pamięcią. Model z pamięcią 4 GB będzie sprzedawany z 299 dolarów - ale tylko do wyczerpania zapasów, bo jego produkcja została zakończona.

To sygnał, że sprzedaż nowego produktu nie idzie chyba aż tak rewelacyjnie, jak producent zakładał. A przecież sprzedaje się świetnie - znacznie lepiej niż inne inteligentne komórki w USA. Jednak giełdowy kurs akcji Apple spadł pod wpływem tej wiadomości o 4 procent.

iPody w natarciu

Tymczasem Steve Jobs zaprezentował nowe urządzenia z serii iPod, czyli "po prostu" odtwarzacze. Popularny malutki iPod Nano może już odtwarzać wideo. W rodzinie pojawił się też nowy iPod Touch - z ekranem dotykowym, połączeniem z internetem i dużą pamięcią. Po prostu - iPhone bez zawracania głowy telefonowaniem.

iPod Touch był gwoździem programu podczas środowej prezentacji Steve'a Jobsa. Przyznał on wcześniej, że iPhone to właściwie najlepszy iPod. Producent ryzykował, że telefon zniszczy rynek iPodów. Ale wygląda na to, że znaleziono na to radę.

Touch będzie kosztował 299 dolarów za model z 8 GB pamięci i 399 dolarów za urządzenie dwukrotnie pojemniejsze. W skład oprogramowania wchodzi przeglądarka internetowa, z siecią można się łączyć bezprzewodowo za pomocą WiFi. Na czele podobieństw jest duży szklany ekran dotykowy i intuicyjne oprogramowanie, dzięki którym iPhone zawojował serca użytkowników.

W dodatku Apple udostępnił użytkownikom swój internetowy sklep muzyczny iTunes Store, czego nie zrobił z okazji premiery iPhone'a. Uznano to wówczas za jeden z poważniejszych braków.

Trzecia noga Apple?

Dzięki wielomiesięcznym zabiegom, przemyślanemu dawkowaniu wiadomości i skutecznej reklamie w pierwszej połowie tego roku Apple wywołał ogólnoświatową manię na punkcie swojego telefonu. Amerykanie ustawiali się w kolejkach na tydzień przed premierą. W efekcie jeszcze w czerwcu firma sprzedała aż 270 tys. iPhone'ów. W ciągu pierwszych 30 godzin!

Po ujawnieniu tych danych spekulowano, że iPhone stanie się nowym przebojem kalifornijskiej firmy. Takim, jak komputery Mac i rodzina odtwarzaczy iPod. W trzecim kwartale tego roku spółka sprzedała 1,8 mln komputerów za 2,5 mld. dol i 9,8 mln iPodów, co przyniosło 1,57 mld dol.

Z drugiej strony, prognozy sprzedaży iPhone'a w pierwszy weekend sięgały aż 700 tysięcy, więc niecałe 300 tysięcy rozczarowało największych optymistów.

W dodatku AT&T, amerykański operator komórkowy, który zaklepał sobie dwuletni monopol na iPhone'a, przyznał niedawno, że sprzedaż abonamentów nie idzie najlepiej. Nie oznaczało to jeszcze, że sprzedaż samego urządzenia jest kiepska, bo wielu klientów nie było zainteresowanych ofertą AT&T. Hakerzy zdążyli już złamać zabezpieczenia i z iPhone'a można dzwonić w innych sieciach - także w Polsce.

Wideo w miniaturze

Najnowsza wersja iPoda Nano będzie kosztować 149 dolarów za 4 GB pamięci i 199 dolarów za 8 GB. Malutkie urządzenie posiada dwucalowy ekran o rozdzielczości 320 x 240. Pozwala to na odtwarzanie klipów wideo, a przede wszystkim - na granie w całą gamę gier. Równocześnie z tymi premierami wcześniejszy model kultowego odtwarzacza zmienił nazwę na "iPod Classic" z dotychczasowej "Video iPod". Pojawiły się też iPody z serii Shuffle w nowych kolorach.

Te wszystkie nowości pokazują wyraźnie, że marka iPod trzyma się znakomicie i nadal będzie rozwijana. Los iPhone'a jest mniej jasny. Już jego nazwa wyraźnie nawiązuje do odtwarzaczy kalifornijskiej firmy. W dodatku kosztowała ją ryzykowny spór z firmą Cisco, która znacznie wcześniej używała tej samej nazwy. Czy całe przedsięwzięcie jest niewypałem?

Krytycy od dawna podkreślali, że iPhone jest drogi, a nie oferuje za tą cenę niczego, czego nie można znaleźć w innych komórkach. Nawet wspaniały ekran dotykowy pozwalający na łatwą obsługę złożonego oprogramowania pojawił się wcześniej w produktach innych firm.

Apple potrafi jednak sprawić, że widzimy w sprzęcie coś więcej niż sumę parametrów. Klienci zdają się nie słyszeć, że są na rynku tańsze urządzenia, w porównaniu z którymi gadżety z jabłuszkiem są przestarzałe już w dniu premiery. Co tak zaślepia? Może to wysmakowany design obudowy? Albo przemyślane rozwiązania, które czynią obsługę łatwą i przyjemną? Może decydująca jest magia speców od reklamy? W każdym razie, komputery Mac i - przede wszystkim - iPody zdobywają rzesze zagorzałych fanów.

To samo dotyczy iPhone'a, więc może obniżka ceny oznacza raczej ukłon w stronę mniej zamożnych klientów? Obniżka ceny to także dobra wiadomość dla Europy, gdzie telefon z jabłuszkiem jeszcze się oficjalnie nie pojawił. Sęk w tym, że nowy iPod Touch również ląduje na wysokiej półce. Czy za dwa miesiące trzeba będzie obcinać cenę o jedną trzecią?

Bo konkurencja nie śpi. Nie czekając na wystąpienie Jobsa w San Francisco, Microsoft obniżył w środę cenę swojego odtwarzacza Zune o 50 dolarów. Zune pojawił się na rynku ostatniej jesieni jako długo wyczekiwana odpowiedź na iPoda. Był gwiazdkowym hitem. W ostatnich dniach Nokia zapowiedziała uruchomienie w sieci sklepu muzycznego dla swoich komórek i wypuszcza nowe modele telefonów multimedialnych. Również Sony planuje sklep z wideo i muzyką dla swoich konsol Playstation 3 i PSP. W zeszłym tygodniu japońska firma pokazała ponadto Walkmana odtwarzającego wideo.

  • 21 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Szukaj pracy

praca