Resort Wiecheckiego tłumaczy się ciasnotą, jaka panowała w dotychczasowej siedzibie. Korzystał bowiem dotąd z uprzejmości Ministerstwa Gospodarki, od którego podnajmował pomieszczenia. Teraz ministerstwo gospodarki morskiej przeniosło się do własnego komfortowego lokalu w jednym z apartamentowców na Woli.
Resort na swoim
Dyrektor generalny MGM tłumaczy, że wybrana oferta była jedną z najtańszych. Rozrzutnością ministerstwa oburzona jest opozycja.- To jakiś absurd. Miało być tanie państwo, a jest coraz drożej - mówi poseł Wiesław Woda z PSL,. członek sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji. - To i tak tańsze niż budowa nowej siedziby. Milion złotych rocznie to dla budżetu stosunkowo mało - odpiera zarzuty Antoni Mężydło z PiS.
Tanie państwo jednak drogie
Wynajem 800 mkw. od Ministerstwa Gospodarki kosztowało 24 tys. złotych miesięcznie. Teraz resort Wiecheckiego zajmie lokal o powierzchni prawie 2 tys. metrów. Koszt jego wynajmu to 100 tys. złotych miesięcznie. Jego szef cieszy się z przeprowadzki.
Mniej zadowoleni są posłowie opozycji. Zbigniew Chlebowski z PO twierdzi, że powinno powstać jedno Ministerstwo Gospodarki, które skupiałoby także kompetencje ministerstwa transportu, gospodarki morskiej i skarbu państwa. Wydatki da nowe siedziby, to - jego zdaniem - marnowanie publicznych funduszy. - PiS, zamiast wprowadzać program taniego państwa, wprowadza program bogatego państwa i przerostu administracji - mówi Chlebowski.
Źródło: "ŻW"