Przygotowany przez czeskie ministerstwo finansów oraz bank centralny raport na temat konwergencji z Eurolandem zaleca rządowi powstrzymanie się od prób związania korony z euro w ramach mechanizmu ERM-2 w 2007 roku, poinformowała Agencję Reutera pragnąca zachować anonimowość osoba z czeskiego ministerstwa. W tym przedsionku przed pełnym członkostwem w Eurolandzie kraj musi przebywać co najmniej 2 lata. - W raporcie nie ma ani słowa na temat nowego terminu planowanego przyjęcia euro - powiedział urzędnik znający treść analizy, która zostanie przedstawiona rządowi w Pradze podczas zaplanowanego na godzinę 19.30 posiedzenia.
Większość analityków rynkowych dość sceptycznie podchodziła do terminu 2010 jako daty wejścia Czech do strefy euro. Spodziewają się oni, że nastąpi to raczej w roku 2012-2013.
Deficyt sektora finansów publicznych Czech ma wynieść w przyszłym roku 4,2 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), a trwający już od kilku miesięcy impas na czeskiej scenie politycznej stawia pod znakiem zapytania prawdopodobieństwo rychłego przeprowadzenia niezbędnych reform w polityce fiskalnej. Kraje aspirujące do przyjęcia euro muszą tymczasem do ograniczyć deficyt do poziomu nieprzekraczającego 3 procent PKB.
Czechy to kolejny kraj po Polsce i Węgrzech, który zrezygnował z konkretnej daty zastąpienia waluty narodowej europejską.