http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

MSP: wycena PKO BP nie była skandaliczna

IAR, gosp
2006-05-10, ostatnia aktualizacja 2006-05-10 00:00

Rząd i ministerstwo skarbu podziela wątpliwości Najwyższej Izby Kontroli dotyczące ceny uzyskanej za akcje PKO BP w ofercie publicznej - wynika z wypowiedzi wiceministra skarbu Pawła Szałamachy.

Wiceminister skarbu Paweł Szałamacha
Fot. Igor Morye / AG
Wiceminister skarbu Paweł Szałamacha
ZOBACZ TAKŻE
W Sejmie przedstawił on informację na temat prywatyzacji największego banku detalicznego w Polsce, a potem odpowiadał na liczne pytania posłów.

Szałamacha przypomniał raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika między innymi, że ówczesny minister skarbu państwa mógł określić wyższą górną granicę przedziału cenowego akcji spółki w ofercie publicznej. Retorycznie pytał czy 13-stoprocentowy wzrost kursu akcji spółki podczas debiutu to dużo czy mało.

Według wiceministra można to uznać jako działanie w granicach dopuszczalnego błędu. Podkreślił, że nie była to tak skandaliczna sytuacja jak w przypadku prywatyzacji Banku Śląskiego, kiedy cena akcji podczas debiutu różniła się kilka razy od tej podczas zapisów w ofercie publicznej.

Szałamacha zaznaczył jednocześnie, że Izba dobrze oceniła przygotowanie i przeprowadzanie prywatyzacji PKO BP, a w sprawie przedziału cenowego nie skierowała wniosków do prokuratury.

- Nie wszystkie nieoptymalne decyzje gospodarcze są przestępstwem - mówił Szałamacha

Prywatyzacja banku PKO BP miała miejsce jesienią 2004 roku. Należała do jednych w z największych nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Cieszyła się ogromnym powodzeniem.

  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Ciekawe co zrobi jak go juz wywalą? woodya 10.05.06, 15:57

    No własnie ciekawe co zrobi? Niby taki wykształcony, w zaganicznej kancelarii pracował a tu gotów dla stołka (i to jakiego - zeby choc ministrem był) robić z gęby cholewe. A przeciez jak go »

Szukaj pracy

praca