Zakładasz własną firmę? Pamiętaj, że oprócz wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, uzyskania numeru REGON, załatwienia formalności w ZUS i urzędzie skarbowym musisz mieć też specjalne, firmowe konto w banku. Szukając go, nie powinieneś sugerować się tylko opłatą za prowadzenie konta. Czasem lepiej wybrać konto, które kosztuje kilka czy kilkanaście złotych miesięcznie, ale daje za to przelewy za darmo.
Przykład? Załóżmy, że twoja firma będzie robić 20 przelewów w miesiącu. W Polbanku opłata miesięczna za pakiet Własna Firma wynosi standardowo 15 zł, a w Banku BGŻ pakiet e-Plan firma jest bezpłatny. W Polbanku przedsiębiorca nie płaci jednak za przelewy wykonywane przez internet, w Banku BGŻ kosztują 1 zł za sztukę. Prowadzenie konta w Polbanku zamknie się więc w 15 zł, w Banku BGŻ wyniesie 20 zł. Ale jeśli twoja firma robiłaby np. tylko dziesięć przelewów w miesiącu, bardziej opłaci się posiadanie konta w Banku BGŻ.
W kilku bankach jest jeszcze inaczej, np. w Alior Banku (Rachunek Zarabiający) przelewy do ZUS i urzędu skarbowego są bezpłatne. Jeśli chodzi o przelewy do innego banku, dziesięć firma może zrobić za darmo, dopiero za każdy następny zapłaci 1 zł. W Aliorze firma nie płaci za konto, a więc koszt prowadzenia rachunku przy 20 przelewach zamknąłby się w 10 zł. Podobnie jest w Lukas Banku (Solista Biznes), ale tam tylko trzy pierwsze przelewy są bezpłatne, każdy następny kosztuje 2 zł. Raiffeisen Bank z kolei daje w cenie pakietu pięć przelewów, pozostałe kosztują 0,90 zł (za przelewy internetowe do ZUS i urzędu skarbowego firma nie płaci).
Policz przelewy
Dlatego wybór konta warto poprzedzić prostym obliczeniem: ile przelewów będzie robić twoja firma. Wtedy okaże się, ile w rzeczywistości kosztować cię będzie prowadzenie rachunku. W tej symulacji należy uwzględnić też koszt korzystania z karty debetowej i wypłat z bankomatów.
Zanim wybierzesz bank, zastanów się, czy potrzebujesz konta, do którego będziesz mieć dostęp za pośrednictwem placówki. Jeśli tak, od razu z twojej listy odpadają banki wirtualne, a więc takie, które nie mają oddziałów. Jeśli nie, warto rozejrzeć się za kontem internetowym. Zwykle jest tańsze, bo wszystkie operacje wykonujesz samodzielnie. No i jest wygodne - masz dostęp do swoich finansów, kiedy tylko chcesz. Wystarczy dostęp do internetu. Konto internetowe możesz założyć nie tylko w banku wirtualnym. Ma je w ofercie praktycznie każdy bank.
Zapytaj też, czy bezpłatne konto dostajesz na zawsze, czy tylko w promocji na określony czas. Na przykład BOŚ za rachunek Konto Wyjątkowe Firma nie pobiera opłat przez trzy miesiące. Później opłata wynosi 9 zł. W Nordea Banku trwa promocja - jeśli założysz konto eFirma do końca czerwca, nie będziesz płacił za nie przez pół roku. Później - tak jak w BOŚ - 9 zł miesięcznie. BZ WBK (Biznes Pakiet Mini) zwalnia z opłaty na dziewięć miesięcy firmy, które działają krócej niż rok. Następnie opłata wzrasta do 9,99 zł. Firmy z krótkim stażem premiuje też BNP Paribas. Z opłaty zwalnia na rok, potem liczy sobie już 20 zł. Bank Millennium z kolei ulgowo traktuje firmy przez 18 miesięcy. Później miesięczny koszt prowadzenia Konta Biznes Start wynosi 15 zł.
W kilku bankach jest jeszcze inaczej. Mikrofirma nic nie zapłaci, pod warunkiem że spełni określone wymagania. W Raiffeisen Banku koszt Pakietu Srebrnego to standardowo 18 zł, ale jeśli na koncie leży średnio 40 tys. zł, opłata spada do zera.
Kredyt od zaraz
Wybierając bank, warto też zapytać o kredyty. Najprościej dostać kredyt w banku, w którym masz konto. Niektóre banki deklarują jednak, że udzielą kredytu również firmom, które przedstawią historię rachunku prowadzonego u konkurencji.
Zwykle jednak wniosek o pierwszy kredyt firma może złożyć po roku prowadzenia działalności gospodarczej. Takie warunki stawiają m.in.: Bank Zachodni WBK, FM Bank, Meritum Bank, Bank BGŻ czy Bank Pocztowy.
Kilka banków ma jeszcze większe wymagania, np. w Deutsche Banku PBC i Nordea Banku dadzą kredyt firmie z dwuletnim, a w Raiffeisen Banku z półtorarocznym stażem. W Millennium standardowo mógłbyś się o niego starać, jeśli prowadzisz biznes co najmniej rok. Aktywnie korzystającym z innych produktów bank dałby jednak kredyt już po sześciu miesiącach. Półroczna cezura obowiązuje też w Kredyt Banku.
Jednak kilka banków deklaruje, że kredyt daje już tzw. start-upom, a więc firmom rozpoczynającym działalność. Na przykład Pekao oferuje kredyt obrotowy w rachunku z poręczeniem Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego. Warunki? - Firma musi działać nie dłużej niż dwa lata i spełnić tylko jeden warunek: dostarczyć do oddziału banku przynajmniej jedną fakturę lub rachunek zapłacony przez kontrahenta. Firma może wówczas uzyskać kredyt do 10 tys. zł zabezpieczony wyłącznie poręczeniem EFI. W przypadku większego kredytu wymagane jest dodatkowe zabezpieczenie - tłumaczy Tomasz Bogusławski z Pekao.
mBank, MultiBank i Getin Noble Bank deklarują, że firma, która u nich założy konto, kredyt dostanie już pierwszego dnia. MultiBank da debiutantowi maksymalnie 10 tys. zł na karcie kredytowej lub w formie debetu, podobnie jest w mBanku (kredyt w koncie). Getin Bank ma z kolei kredyt Na Start. Może to być pożyczka spłacana w ratach albo limit w koncie. Getin daje maksymalnie 15 tys. zł i deklaruje, że nie wymaga zabezpieczeń rzeczowych, ale tylko krótkiej informacji o planowanych przychodach. W Inteligo jest jeszcze inaczej. Bank nie określa żadnej cezury czasowej - debet w koncie do wysokości 2 tys. zł dostępny jest po pierwszym wpływie na rachunek.
Odłóż nadwyżki
Jednak prowadzenie firmy to nie tylko bieżące rozliczenia. Z czasem firma powinna przynosić pierwsze zyski, a pieniądze leżące na koncie firmowym nie pracują, choć jest kilka wyjątków, np. Toyota Bank płaci od 0,25 do 1,75 proc. odsetek w zależności od zgromadzonych na rachunku środków. Alior Bank wypłaca premię 50 zł, jeśli średniomiesięczne saldo na rachunku wynosi co najmniej 9 tys. zł.
Z reguły jednak konta są nieoprocentowane. Przy wyborze banku warto więc pomyśleć o miejscu, gdzie twoje pieniądze mogłyby schronić się przynajmniej przed inflacją. Bezpieczną przechowalnią nadwyżek mogą być dobrze znane klientom indywidualnym konta oszczędnościowe. W przeciwieństwie do lokat terminowych na takie konta można wpłacać pieniądze w dowolnym momencie i w jakiej chcesz wysokości. Można też wypłacać z nich pieniądze, kiedy się chce, ale tu trzeba uważać, bo tylko jedna wypłata w miesiącu jest darmowa, każda kolejna może kosztować nawet 10 zł. W Deutsche Banku PBC prowizja wynosi 15 zł, a w Banku BGŻ - nawet 25 zł. Z kolei Alior i Millennium za drugą wypłatę biorą 5 zł.
Firmowych kont oszczędnościowych nie znajdziesz w Banku Zachodnim WBK, Inteligo, Getin Noble Banku. Bank Pocztowy zapowiedział natomiast, że wkrótce taki produkt udostępni klientom biznesowym. Na jakie warunki możesz liczyć w innych bankach? Samo prowadzenie rachunku jest bezpłatne, natomiast oprocentowanie zwykle zależy od tego, ile pieniędzy na nim leży. Np. Raiffeisen Bank płaci standardowo 2 proc. odsetek w skali roku i 3,2 proc. przy saldzie powyżej 100 tys. zł. W ING Banku powyżej pułapu 100 tys. zł można zarobić 3,50 proc., w Banku BGŻ - 3,8 proc., a w Millennium - 4 proc.
Lukas Bank na rachunku z kwartalną kapitalizacją (oferta Zyski Dobrze Skalkulowane) płaci do 4,25 proc., a Bank BPH - 3,9 proc.
Marek Piotrowski, mBank
Korzystanie z rachunku internetowego pozwala zaoszczędzić czas, ponieważ transakcje można realizować w dowolnym miejscu i czasie, bez konieczności wizyt w oddziale. Nie tracimy więc czasu w kolejkach, a sprawami finansowymi możemy zarządzać w wybranym przez siebie miejscu i czasie. Każdy, kto prowadzi własny biznes, wie, jak istotne są koszty. Wybór rachunku internetowego dla firmy pozwala ograniczyć niepotrzebne koszty związane z podstawową działalnością firmy, takie jak np. przelewy do urzędu skarbowego i ZUS. Dzisiaj coraz więcej banków nie pobiera opłat za prowadzenie konta. Wybierając rachunek dla siebie, warto więc zwrócić na to uwagę. Sprawdźmy też, jakie usługi dodatkowe przeznaczone dla firm może zaoferować wybrany przez nas bank.
Magdalena Witkowska-Olech, Inteligo
Z raportu Związku Banków Polskich nt. bankowości elektronicznej za 2010 r. wynika, że rok do roku liczba aktywnych klientów mających rachunki dla małych i średnich przedsiębiorstw, wzrosła o blisko 11 proc. Ten rok według prognoz ZBP ma być kontynuacją trendu. Wynika to z rosnącej wśród przedsiębiorców świadomości, że rachunki elektroniczne są tańsze niż tradycyjne, że gwarantują wygodę i są godne zaufania. Istotna dla tej grupy jest możliwość samodzielnej realizacji wszystkich zobowiązań, w tym darmowych przelewów do US i ZUS oraz gromadzenie pełnej informacji o zrealizowanych operacjach w jednym miejscu, dostępnym o każdej porze przez internet.
Daniel Lubryczyński, Bank Pekao
Konta dla jednoosobowych firm powinny łączyć cechy rachunków firmowych i osobistych. Ich funkcjonalność musi być dostosowana do wymogów małego przedsiębiorstwa, ale i być elastyczna. Mikrofilmy są też wrażliwe na cenę. Te prowadzone przez osoby młode najczęściej realizują obsługę bankową poprzez bankowość internetową, gdzie coraz częściej standardem jest brak opłat za prowadzenie konta, a także niskie koszty przelewów. Standardem staje się także terminal klienta dostosowany do obsługi poprzez telefon komórkowy. Obsługa tego segmentu klientów jest bardzo ważna dla banków, gdyż w ten sposób rozpoczyna się być może wieloletnią relację z klientem, który rośnie i rozwija się razem z bankiem, często przekształcając się w firmę średnią, a czasem dużą.
Tomasz Kowalski, Bank BGŻ
Konta internetowe to dla klientów okno na bank zapewniające sprawną, szybką, tanią i efektywną obsługę, jakiej oczekują. To również dla banku baza wiedzy o klientach i ich zachowaniach, pozwalająca na stały rozwój oferty bankowej. Systemy bankowości internetowej służą do realizacji dyspozycji, ale również są to systemy sprzedażowe dostarczające spersonalizowaną ofertę poszczególnym klientom. Dzięki tym rozwiązaniom bank może dostarczyć wysokiej jakości obsługę, oferując ją bez zbędnych opłat.